Wycieczka do zamku na Grodźcu Śląskim była bardzo udana, chociaż tego dnia było zimno, wietrznie i szaro. Do zamku w Grodźcu dojechaliśmy autobusem Komunikacji Beskidzkiej, a następnie przeszliśmy około 1 km na nogach. Po drodze mogliśmy zobaczyć konie, które mimo mrozu stały przed ,,Stajnią Zamek” w Grodźcu Śląskim.
Po wnętrzach zamku oprowadziła nas pani przewodnik, która opowiedziała nam o historii tego obiektu. W zamku znajdowały się bardzo ciekawe i piękne pomieszczenia, na przykład kuchnia, sypialnie i wiele innych rzeczy. Najbardziej podobały mi się pokoje dla kobiet i kuchnia. Po zwiedzeniu zamku poszliśmy do kawiarni ,,Officyna Cafe”, w której mogliśmy zamówić sobie kawę lub herbatkę z ciastem. W kawiarni była piękna komoda z książkami i obrazami przedstawiającymi Wisławę Szymborską. Te obrazy podobały mi się najbardziej. W „Officyna Cafe” spotkaliśmy właściciela zamku, pana Michała Bożka, z którym porozmawialiśmy i z robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Po wypitej kawie lub herbacie i zjedzonym ciastku zebraliśmy się i poszliśmy na przystanek i pojechaliśmy ponownie Komunikacją Beskidzką w kierunku Dworca Autobusowego w Bielsku-Białej, gdzie zakończyła się nasza wycieczka.
Oliwia Stryczek

nasza grupka przed zamkiem w Grodźcu Śląskim









