Pomysł wycieczki osób z niepełnosprawnościami na Babią Górę zrodził się już jakiś czas temu – podczas akcji „Sprzątamy Beskidy z PTT” w maju 2025 r. Wtedy, w trakcie zwiedzania siedziby Babiogórskiego Parku Narodowego, jeden z członków Klubu Górskiego PTT „Milusińscy na szlaku”, działającego przy Środowiskowym Domu Samopomocy „PODKOWA” w Bielsku-Białej, powiedział, że chciałby kiedyś zdobyć ten owiany legendą szczyt. Ponieważ Babia Góra jest najwyższym wzniesieniem Beskidów, pomysł wymagał odpowiedniego przygotowania.
W międzyczasie Stowarzyszeniu Wiedzy i Wsparcia „PODKOWA” udało się pozyskać środki finansowe z Urzędu Miasta Bielsko-Biała na realizację projektu pod nazwą „Perspektywa wyzwania i sukcesu – wspólna wyprawa młodzieży i osób z niepełnosprawnością na Babią Górę”. Celem wyjazdu była integracja młodzieży i osób z niepełnosprawnościami, budowanie postaw otwartości oraz przełamywanie stereotypów. Wyprawa miała więc wymiar edukacyjny, terapeutyczny, ale też rekreacyjny.
Realizację przedsięwzięcia wyznaczyliśmy na 23 czerwca br. Tego dnia członkowie i sympatycy Klubu Górskiego „Milusińscy na szlaku” wraz z opiekunami oraz uczestnikami Szkolnego Koła PTT „Pionowy Świat” w liczbie 26 osób wyruszyli z Bielska-Białej podbijać Królową Beskidów.
Około godziny 8:30 na Przełęczy Krowiarki spotkaliśmy się z zaprzyjaźnionym przewodnikiem górskim Robertem Słonką, a zarazem prezesem Polskiego Stowarzyszenia Góroterapii „Vertical Mundi”. Robert przyjechał również ze swoimi podopiecznymi – członkami Klubu Górskiego PTT „Razem przez Świat”, działającego przy Środowiskowym Domu Samopomocy w Pewli Wielkiej. Dzięki temu nasza wyprawa stała się prawdziwie integracyjnym wydarzeniem i wyjątkowym wyzwaniem dla wszystkich uczestników.
Przed godziną 9 ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku celu. Zdobywając kolejno Sokolicę, Kępę i Gówniak, szybko nabieraliśmy wysokości, a zmieniające się krajobrazy robiły na uczestnikach ogromne wrażenie. Dla części osób wyzwaniem okazał się ciężar plecaków, jednak wtedy do działania wkroczyła młodzież, która spontanicznie przejęła część bagażu i pomogła odciążyć naszych podopiecznych. To był jeden z tych momentów, które najlepiej pokazują sens takich wspólnych wyjazdów.
Na wierzchołek Diablaka dotarliśmy nawet szybciej, niż zakładał przewodnik, dzięki czemu mieliśmy prawie 40 minut na odpoczynek i wspólne zdjęcia. Tego dnia Babia Góra była dla nas wyjątkowo łaskawa – dopisała piękna, słoneczna pogoda, a na szczycie niemal nie wiało, co – jak wiadomo – nie zdarza się tam często.
Osobiście ogromnie cieszyło mnie i wzruszało to, jak świetnie nasi uczestnicy z niepełnosprawnościami poradzili sobie na tej wymagającej trasie. Zejście dawało się już wszystkim we znaki, jednak każdy bezpiecznie dotarł do miejsca startu.
Dla wielu osób zdobycie Babiej Góry było nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale również mentalnym. Część uczestników mierzyła się ze zmęczeniem, inni z obawą przed wysokością i długością trasy. Dzięki odwadze, determinacji i wzajemnemu wsparciu wszyscy poradzili sobie znakomicie. Pokonywanie własnych ograniczeń i trudności terenowych pozwoliło uwierzyć we własne możliwości i poczuć sprawczość.
Dla nich naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.
Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom wycieczki za stworzenie niesamowitej atmosfery, za wzajemną pomoc, życzliwość i wsparcie. Wszyscy spisaliśmy się na medal.
Do zobaczenia gdzieś na szlaku – bo kolejny górski pomysł już kiełkuje…
Asia Ch.

pozdrawiamy z Diablaka









