Na wczorajszej prelekcji pod tytułem „Chiny – jak naprawdę żyje się w Państwie Środka?” zebrało się prawie 60osób, a prowadziła ją Agata Naruszewicz. Agata to młoda osoba, która od wielu lat mieszka i studiuje w Chinach.
Kraj ten fascynuje oraz jest bardzo tajemniczy, stąd tak wielkie zainteresowanie. Dowiedzieliśmy się sporo o różnicach językowych, np. źle wypowiedziane słowo oznacza zupełnie coś innego. Często bywa tak, że Chińczycy z różnych części kraju mają problem by porozumieć się, więc nauka języka chińskiego nie należy do najłatwiejszych. Jeśli chce się bardzo to wiadomo, wszystkiego da się nauczyć.
Opowiedziała również o czterech wielkich miastach: Hongkong i Szanghaju oraz dwóch innych, których nazw nie pamiętam, ale są położone w górach. Była też mowa o wielkich osiedlach, w których można wejść do bloku na 10 piętrze, a które mają tak wiele wejść oraz kondygnacji, że znalezienie właściwego mieszkania może być bardzo trudne.
Podczas prelekcji wysłuchaliśmy opowieści o ludziach, którzy spotykają się w parkach i razem śpiewają lub trenują. Wiek nie ma tu znaczenia. Większość płatności w Chinach realizowana jest z użyciem aplikacji w telefonie, więc lepiej pilnować, aby zawsze był naładowany i działający, bo to spory problem.
Była też mowa o dwóch parkach narodowych, z których jeden był tym, w którym kręcono film „Avatar”.
Z pewnością Chiny są państwem, które zdecydowanie warto odwiedzić, jeśli tylko mamy to tego okazję.
Łowca krajobrazu

dzisiaj jesteśmy w Chinach









