Kolejne szybkie wyjście „W góry po pracy” zgromadziło szóstkę wędrowców na parkingu w Jaworzu Nałężu.
Zdziwiony Wiesiek Dymny spoglądał siedząc na swej ławeczce, kto to się wybiera w las spowity lodowatym mrokiem. To po prostu ekipa z Oddziału PTT w Bielsku-Białej, głodna górskich wrażeń w środku tygodnia, korzystająca z bliskości gór na „wyciągnięcie ręki”. Wyruszyliśmy w późnojesiennej scenerii ścieżką dydaktyczną poświęconą jaworzańskim drwalom, po których pozostały ruiny ich domostw zaginione w leśnej głuszy.
Blask naszych czołówek i latarek rozcinał gęstnącą wokół nas czerń. Wkrótce docieramy do kamiennych fundamentów domu Grabka 2 z końca XIX wieku z całkiem nieźle zachowaną piwniczką. Sekcja urbexowa nie oparła się pokusie odwiedzenia owych podziemi, w których było cieplej niż na zewnątrz i zamieszkiwał je nietoperz.
Ruszamy dalej w górę przechodząc jednocześnie pomiędzy porami roku. Pierwsze łatki śniegu, stają się coraz większe, aby finalnie od wysokości około 700 m. n.p.m., całe otoczenie było pokryte białym puchem. Prowadzący, nasz kolega Łukasz, skusił nas nadprogramową górką – Wielką Polaną (787 m n.p.m.), gdzie dotarliśmy pozaszlakowo z pięknym widokiem na rozświetlone miasto.
Klimat wprost świąteczny, skrzący się śnieg w świetle latarek, pierwsze obrzucanie się śnieżkami i próba ulepienia bałwanka oraz akcent muzyczny w postaci kultowej „Merry Christmas Everyone” Shakin Stevensa.
Cofamy się grzbietem w stronę planowanego Bucznika (683 m n.p.m.) i tym samym przechodzimy z powrotem w jesienne klimaty. Ze szczytu Bucznika zejście do drogi pożarowej i dalej do parkingu.
Dziękujemy za pomysł i trasę! Do zobaczenia znowu!
Paweł Bartoszek

troszkę wiało i było zimno









