Złote Odznaki PTT z Kosówką dla członków Oddziału

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego na posiedzeniu w dniu 4 października 2014 r. uhonorował Złotymi Odznakami PTT z Kosówką dwoje członków naszego Oddziału: Andrzeja Popowicza i Bognę Stawiarską-Ślusarczyk. Podczas obchodów jubileuszu 90-lecia PTT w Bielsku-Białej otrzymali oni odznaczenie z rąk wiceprezesów ZG PTT, Nikodema Frodymy i Remigiusza Lichoty. Serdecznie gratulujemy!

Zarząd Oddziału
.

Opublikowano aktualności | Skomentuj

Odznaki „Za zasługi dla turystyki” dla naszych kolegów!

Podczas obchodów jubileuszu 90-lecia Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Bielsku-Białej trzech członków naszego Oddziału: Norbert Owczarek, Robert Słonka i Miłosz Zelek zostało wyróżnionych odznaką honorową „Za zasługi dla turystyki”.
Odznaki w imieniu Ministerstwa Sportu i Turystyki, które ją przyznało wręczył obecny podczas obchodów Z-ca Prezydenta Bielska-Białej, Pan Lubomir Zawierucha.
Serdecznie gratulujemy naszym Kolegom!

Zarząd Oddziału

Opublikowano aktualności | Skomentuj

Dziesięć lat pszczyńskiej Wichury!

tu będzie opis :-)

???
.

Tomasz Rakoczy i Szymon Baron składają gratulacje na ręce prezes Stowarzyszenia Wichura

Tomasz Rakoczy i Szymon Baron składają gratulacje na ręce prezes Stowarzyszenia Wichura

Opublikowano aktualności | Skomentuj

„Malta” – pokaz filmu Jerzego Duraja – 21 października 2014 r.

Dzisiaj spotkaliśmy się na nietypowej prelekcji, bowiem zamiast zdjęć mieliśmy okazję zobaczyć film nakręcony przez naszego kolegę Jurka Duraja w trakcie podróży po Malcie. Szum Morza Śródziemnego i nagrywane na żywo komentarze towarzyszyły nam w trakcie około półtoragodzinnego spotkania, w trakcie którego mieliśmy okazję poznać nie tylko Matlę, ale i sąsiadujące z nią wyspy Gozo i Comino. Oglądaliśmy dzisiaj obecną stolicę Valettę i dawną – Medinę, zobaczyliśmy starożytne świątynie Ħaġar Qim i Mnajdra, zaliczyliśmy najwyższy punkt tego śródziemnomorskiego państwa – Ta’Dmejrek położony na klifach Dingli oraz zachwycaliśmy się Błękitną Grotą na Malcie i Lazurowym Oknem na Gozo. Malta, choć niewielka jest pięknym krajem, w dodatku dzięki tanim liniom lotniczym dość łatwo dostępnym dla Polaków – z pewnością warto się tam wybrać.

SB
.

chwilkę przed rozpoczęciem spotkania…

Opublikowano kronika - 2014 | Skomentuj

Zniżka -10% dla członków Oddziału w sklepie www.black-rock.pl

black-rockBielski Sklep Turystyczno-Wspinaczkowy WWW.BLACK-ROCK.PL oferuje wszystkim członkom Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego – Oddział w Bielsku-Białej zniżkę stałą -10% od cen sklepowych na cały asortyment za wyjątkiem marki Petzl oraz produktów już przecenionych (w razie, gdy przecena sklepowa na dany produkt jest niższa niż 10% wówczas powiększymy Twój rabat do pełnych 10%). Sklep w swojej ofercie ma bogaty wybór sprzętu i odzieży turystycznej oraz wspinaczkowej znanych i renomowanych marek jak Marmot, Petzl, Berghaus, Milo, Mammut, Aku, Beal, Brubeck, Smartwool, CASSIN i wielu innych. Zobacz, co sklep posiada w swojej ofercie: nowości * wyprzedaże * sprzęt wspinaczkowy * sprzęt turystyczny.
Jeśli w naszej ofercie nie znalazłeś produktu, który Cię interesuje – skontaktuj się z nami: sprowadzimy go dla Ciebie ze zniżką -10%.

Skorzystać ze zniżki -10% można na 2 sposoby:
1. W czasie składania zamówienia na www.black-rock.pl, będąc w koszyku z podsumowaniem zamówienia wpisz w odpowiednie okienko kod rabatowy: PTTBB. Naciśnij „Tak” wówczas system automatycznie naliczy Twój rabat -10%.
2. Jeżeli nie chcesz niczego wpisywać, lub masz problem ze sposobem nr 1 – to po prostu przed lub po złożeniu zamówienia skontaktuj się z nami na e-mail: sklep@black-rock.pl lub tel.: 669 424 966 i powiedz, że chcesz skorzystać ze swojej zniżki jako członek Oddziału PTT w Bielsku-Białej. Obsługa sklepu naliczy rabat i załatwi wszystko za Ciebie.
Zniżka nie sumuje się z innymi zniżkami (np. ze zniżką dla członków BKA).

.
Życzymy udanych zakupów!

Ekipa sklepu black-rock.pl

sklep@black-rock.pl
tel: 669424 966

Opublikowano aktualności | Skomentuj

Ślub Doroty i Łukasza!

18 października 2014 r. w kościele św. Barbary w Czechowicach-Dziedzicach związek małżeński zawarli członkowie naszego Oddziału – Dorota Kalarus i Łukasz Kudelski. Podczas tak ważnego wydarzenia nie mogło zabraknąć koleżanek i kolegów z bielsko-bialskiego PTT, którzy w sile pięciu osób wybrali się na tę uroczystość.
Na nowej drodze życia życzymy Dorocie i Łukaszowi wielu pięknych chwil, spełnienia najskrytszych marzeń, a przede wszystkim wielu pięknych widoków z górskich szczytów podczas wspólnych wycieczek :-)
.

20141018_kudelscy

pamiątkowe zdjęcie z parą młodą

.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

„Cerkwie Beskidu Niskiego” – prelekcja Mariusza Pilarza – 14 października 2014 r.

Słuchaliśmy już jakiś czas temu opowieści Ani Homy o bieszczadzkich cerkwiach z punktu widzenia historyka, natomiast oczami architekta poznaliśmy cerkwie południowego Roztocza i Ziemi Lubaczowskiej, które przybliżył nam Mariusz Pilarz. Po roku czasu, właśnie za sprawą Mariusza powróciliśmy dzisiaj do tematu cerkwi, tym razem położonych na terenie Łemkowszczyzny. Piękne cerkwie, zarówno te drewniane, jak i murowane, przeplatały się dzisiaj z mniej udanymi budowlami. Nasz prelegent przybliżył nam ich konstrukcje, różnice w budowaniu w różnych rejonach Beskidu Niskiego, a także zwrócił uwagę na wiele ciekawostek z nimi związanych, których z pewnością sami byśmy nie zauważyli.
Oj, warto było dzisiaj pojawić się w klubie – zagadką pozostaje, co Mariusz przygotuje dla nas w przyszłym roku… W zasadzie możemy być pewni, że będą to cerkwie, ale z jakiego rejonu? Czas pokaże…

SB
.

w trakcie prelekcji

Opublikowano kronika - 2014 | Komentowanie nie jest możliwe

Zaproszenie na ślub Doroty i Łukasza

Cześć!

Jak większość z Was wie, postanowiliśmy „zalegalizować” nasz związek :-)
W związku z tym chcielibyśmy Was serdecznie zaprosić na nasz Ślub, który odbędzie się 18 października br. o godzinie 13:00 w Kościele pw. Świętej Barbary w Czechowicach-Dziedzicach. Byłoby nam miło móc Was spotkać w tym jakże ważnym dla nas dniu.

pozdrawiamy serdecznie,
Łukasz Kudelski i Dorota Kalarus
.

kudelscy

Opublikowano aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Radhošť (Beskidy Morawsko-Śląskie, Czechy) – wycieczka górsko-krajoznawcza pt. „Śladami Wołochów” – 12 października 2014 r.

Program wycieczki w Beskid Śląsko-Morawski składał się z dwóch części: zwiedzanie skansenu w Rożnowie pod Radhoštem i wycieczka piesza na trasie: Przełęcz Pustevny – Radogoszcz (Radhošt 1129 m n.p.m.) – Przełęcz Pindula.
Piękna, słoneczna pogoda pozwoliła nam dzisiaj nacieszyć się kolorami czeskiej jesieni. Cały dzień mogliśmy też spędzić aktywnie, czyli w ruchu. Przewodnik wycieczki Jan Weigel wiele opowiedział nam podczas jazdy z Bielska-Białej do Rożnowa o Wołochach, i o tym, co dzisiaj zobaczymy realizując zaplanowany program wycieczki. Około dwie godziny zabrała nam jazda autobusem. Kto chciał więc odespać wczorajszy, historyczny i zwycięski mecz piłkarski Polska – Niemcy, ten raczej nie miał do tego warunków, bo… wiadomo, przewodnik miał najważniejszy i najciekawszy głos, a i pora była już nie do spania a raczej do słuchania.
Skansen w Rożnowie składa się z trzech części. Są to: Drewniane Miasteczko, Młyńska Dolina i Wołoska Wioska. Od października, czyli akurat teraz nie można zwiedzać Młyńskiej Doliny. Pierwsza część skansenu tj. Drewniane Miasteczko jest jego najstarszą częścią, powstałą w roku 1925. Właśnie wtedy przeniesiono rożnowski ratusz (autentyczną budowlę z roku 1770) jako pierwszą budowlę do tego Muzeum. Zobaczyliśmy też Gospodę u Wacka, oryginalną budowlę jednego z najstarszych domów mieszczańskich pochodzącą z ok. XVI wieku. Było też Wójtostwo z Wielkich Karlovic – kopia budowli z roku 1793, która była siedzibą najzamożniejszego chłopa – wójta. W centrum miasteczka postawiono kościół św. Anny z Vetrkovic. Jest on rekonstrukcją kościoła, który spłonął w 1887 roku. Przy nim zatrzymał nas na dłużej niewielki cmentarzyk usytuowany pod ogrodzeniem wokół tego kościoła. Pojedynczy rząd pomników przypominał swoją obecnością tych, którzy byli szczególnie zasłużeni dla kultury, nauki, sportu i wszelakich innych ważnych dziedzin życia społecznego. Zwróciliśmy uwagę na trzy nagrobki sportowców, medalistów i olimpijczyków, których niektórzy z nas, starsi wiekiem, pamiętali. Byli to: Emil Zatopek – biegacz, długodystansowiec (zm. 21.11.2000 r.), Ludwik Danek – dyskobol (zm. 15.11.1998 r.) i Jerzy Raszka – narciarz stulecia (zm. 20.1.2012 r.).
Druga część zwiedzanego skansenu to Wołoska Wioska, która położona w przepięknej górskiej scenerii, pozwalała odetchnąć nam, wycieczkowiczom od współczesnej cywilizacji i „przenieść się” w czasie wstecz sto, dwieście, a może i więcej lat, czyli w dawne, inne czasy. Obejrzeliśmy go zewnętrznie chodząc alejkami w górę i w dół, podziwiając wiejskie zabudowania gospodarcze, a czasem spotykając ich czworonożnych mieszkańców: konie, owce i samotnego osiołka. Zobaczyliśmy między innymi: wiejskie chałupy, stodoły, kolibę, szkołę, dzwonnicę, studnię, pasiekę, kościół, młyn wietrzny, czy wreszcie kuźnię z prawdziwym kowalem. To on na naszych oczach wykuwał przeróżne cuda, a kto tylko chciał, mógł zakupić u niego tę świeżo wykutą pamiątkę. Podkuwki z kwiatem, takie na szczęście, podobały się wszystkim.
Górska turystyczna część wycieczki rozpoczęła się od Przełęczy Pustevny (1024 m n.p.m). Do niej dojechaliśmy autobusem. Tu zatrzymaliśmy się na krótko, aby zrobić wspólne zdjęcie całej wycieczki, i aby pospacerować po terenie zabudowanym schroniskami i innymi zabytkowymi budowlami, no i straganami gastronomiczno-handlowymi. Byliśmy tu na wycieczce z PTT w dniu 3 lipca 2010 roku. Dzisiaj, niektórzy z nas po raz drugi spoglądali więc na stare schronisko wybudowane z kamienia -”Šumná” (1894 r.), a przede wszystkim na zbudowany w latach 1897-1899 obiekt „Maměnka”, który do dziś wyróżnia się oryginalną architekturą i pieczołowicie zachowanym wystrojem wnętrz. Sąsiedni i okazały „Libušín” spłonął. Jakże było nam teraz smutno patrzeć na spalone dawne schronisko, późniejszy hotel i restaurację , do którego wstąpiliśmy „na chwilę” cztery lata temu i nawet przed nim zrobiliśmy sobie wtedy bajkowe zdjęcia. Chociaż przykryto go metalowym dachem i zasłonami, to jednak widać było wyraźnie ogrom nieszczęścia, który wydarzył się tu w nocy 2/3 marca 2014 roku.
Jeszcze tylko spojrzeliśmy na góry, na Jaworniki i Beskid Śląsko-Morawski i wyruszyliśmy niebieskim szlakiem po asfalcie, wśród niedzielnych tłumów spacerujących z pieskami w obie strony. Idąc w kierunku szczytu Radogoszcz minęliśmy bożka Radhosta, przy którym prawie każdy chciał mieć zdjęcie. Następnie szlak prowadził obok górskiego hotelu Radegast i dalej do Kaplicy św. Cyryla i Metodego. Właśnie na tym odcinku wędrówki (spaceru) widoki na okoliczne pasma górskie przysłoniła nam na jakiś czas mgła, zwykła jesienna mgła. Szkoda.
W kaplicy św. Cyryla i Metodego, oprócz przepięknych witraży przedstawiających świętych: Wacława, Ludmiły i Jadwigi, zobaczyliśmy kopię obrazu (tryptyk) Matki Boskiej Wołoskiej. Po krótkim odpoczynku, połączonym z konsumpcją własnej, plecakowej wałówki, ruszyliśmy w dalszą trasę prowadzącą teraz już tylko w dół, do Przełęczy Pindula, gdzie czekał na nas Pan Stanisław i autobus Biura Beskid-Tour. Zejście do przełęczy nie było trudne, ale trzeba było uważać, gdyż niektóre miejsca były strome, śliskie i do tego mokre, jak to zresztą jesienią bywa w górach…
„W górach chodź zawsze tak, aby nie gubić znaków”, napisał kiedyś turystom Karol Wojtyła. Tymczasem niektórzy, młodsi i żywotni uczestnicy wycieczki polecieli „na skróty” przed siebie i… tym sposobem „niechcąco” zmienił im się kolor szlaku z niebieskiego na czerwony. To kosztowało ich później trochę wysiłku, bo powrót do właściwego miejsca oznaczonego jako Czarna Góra, nieplanowany, wcale nie był taki sobie lekki. Dobrze, że w porę zorientowali się, że idą nie tym co trzeba szlakiem, i dobrze, że jeszcze mogli powrócić na ten właściwy. Tym sposobem nasi młodzi turyści mieli dobrą, turystyczną lekcję, która z pewnością przyda się im na przyszłość. Bo „w górach chodź zawsze tak, aby…”.
Do autobusu na przełęczy Pindula doszliśmy w różnych grupach i podgrupach, a nawet pojedynczo, na szczęście wszyscy byli cali i zdrowi. Myślę, że „lekkie” opóźnienie odjazdu autobusu z Pinduli do Bielska-Białej nie spowodowało większych komplikacji z dalszym przejazdem do domu. Muszę też dopisać, że na wycieczce wędrowali z nami prawdziwi górale z Kóz, ubrani odświętnie w stroje góralskie. To oni byli ozdobą naszej grupy. Brawo przyjaciele, to jest świetny pomysł i dobra, żywa reklama naszego regionu!
Ciekawy jest ten świat. Dodaję więc jeszcze jedną refleksję na koniec tego trochę długiego opisu. Na dzisiejszej wycieczce rozpoznałam wśród wielu uczestników turystkę, Olę Z., z którą wędrowałam przed laty w Czarnohorze, Gorganach i Świdowcu (na Ukrainie), a także przemierzałam na nartach Suwalszczyznę. Nie zdradzę jej wieku (do setki pozostało jej „naście lat”), ale dopiszę, i mocno to podkreślę, że chciało się jej wyjechać tak wcześnie rano aż z Katowic, aby razem z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim Oddział w Bielsku-Białej wybrać się do Czech na wyżej opisaną wycieczkę. Wypada pogratulować Oli sił i dobrej kondycji, chęci i pogody ducha. Tacy ludzie jak ona nie myślą bowiem o chorobach, ale o wszystkim, co składa się na turystyczne życie. A jeśli jej coś w życiu zdrowotnie dolegało, to jak sama powiedziała: „pomagały wtedy tylko ruch i maść ichtiolowa!”
Mimo wszystko, weźmy z niej przykład i… ruszajmy się, choćby tak, jak dzisiaj!

CS
.

nasza grupa na Przełęczy Pustevny

stopka_bb_20141012

Opublikowano kronika - 2014 | Komentowanie nie jest możliwe

„Birma i Bangladesz – 8 miesiąc podróży po Azji” – prelekcja Dominiki Markiel i Szymona Kamińskiego – 12 października 2014 r. (GOK Buczkowice)

12 października br. w siedzibie Gminnego Ośrodka Kultury w Buczkowicach odbyła się zorganizowana wspólnie przez GOK Buczkowice oraz bielski oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego multimedialna prezentacja slajdów pt. „Birma i Bangladesz – 8. miesiąc podróży po Azji”.
Październikową prezentację prowadzili odważni podróżnicy Dominika Markiel oraz Szymon Kamiński, dla których Azja nie była pierwszą odległą wyprawą; wcześniej zwiedzili także Indie, Chiny, Rosję, Malezję, Wietnam i wiele innych, mniejszych i większych krajów większości ludzi znanym tylko z nazwy. Prelegenci podczas spotkania w GOK opowiedzieli o ich trwającej 16 miesięcy podróży po Azji, skupili się jednak na Birmie i Bangladeszu, gdzie spędzili półmetek, czyli ósmy miesiąc wyprawy. Pani Dominika i Pan Szymon, jak powiedzieli, nic nie planują z góry, dają się ponieść podróży, nie straszna dla nich bariera językowa, nocowanie w trudnych warunkach, problemy komunikacyjne – zawsze docierają tam, gdzie inni wcześniej zrezygnowali. Upór i odwaga pozwalają im na zdobycie miejsc wcześniej nieodkrytych, poznanie nowych ludzi, obcowanie z nimi, a także poznawanie lokalnych obrzędów i zwyczajów, które dla Europejczyków często wydają się co najmniej dziwne. Prelegentom nie przeszkadzał w Azji brak licznych zabytków, upał, bieda i brud. Potrafili docenić piękne miejsca, bogactwo kolorów i barw, a także życzliwość ludzi z którą spotykali się na co dzień, bowiem to dzięki obcowaniu z nimi mogli lepiej poznać kraj i jego kulturę.
Uczestnicy prelekcji której towarzyszyła klimatyczna muzyka oprócz pięknych zdjęć na których uwiecznione zostały poznane miejsca, usłyszeli także niesamowite często zabawne opowieści, nic więc dziwnego, że koniec prezentacji nastąpił zbyt szybko… Jestem jednak pewna, że jej uczestnicy na długo pamiętać będą jej klimat i kto wie może kiedyś odwiedzą azjatyckie kraje by na własnej skórze przeżyć niesamowite wrażenia.

E.J.
.

Dominika i Szymon w trakcie prelekcji

Opublikowano kronika - 2014 | Komentowanie nie jest możliwe