Witamy w naszym gronie!

Informujemy, że w dniu 19 września 2017 r. do Oddziału PTT w Bielsku-Białej wstąpił Tadeusz Kaczmarczyk.

Serdecznie witamy w naszym gronie!

Opublikowano aktualności | Skomentuj

Żeleźnica (Pasmo Orawsko-Podhalańskie) – wycieczka górska – 17 września 2017 r.

Opis niedzielnej wycieczki na Żeleźnicę, którą zorganizował Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Bielsku-Białej, można by streścić następująco: było pochmurno i mglisto, dopiero po południu rozlało się na dobre, szlak od początku był bardzo błotnisty z wielkimi kałużami wody, trasa była bardzo łagodna i łatwa, widoki prawie żadne, jeden blady promyk słońca zobaczyliśmy w ciągu całego dnia, wśród uczestników wycieczki „zero” narzekań, bo było… grzybobranie! Wszystko to przeżyliśmy po raz pierwszy pod opieką nowej naszej przewodniczki beskidzkiej – Martyny Ptaszek.
Plan wycieczki był następujący: Przełęcz Spytkowicka (Bory) – Łysa Góra – Leszcza – Przełęcz nad Harkabuzem – Żeleźnica (912 m n.p.m.) – Bukowina Osiedle – Podszkle – Pająków Wierch (934 m n.p.m.) – Danielki – Orawka.
Niestety pogoda wymusiła na nas zmianę planu, ale tylko jej końcową część. Na szczyt Żeleźnicy dotarła większość uczestników około godz. 13:20. Jeszcze wtenczas nie lało! Nie było tam żadnej tabliczki z informacją, że ta góra nazywa się Żeleźnica, był tam tylko las. Oczywiście zrobiliśmy sobie na tym szczycie obowiązkowe, pamiątkowe zdjęcie wśród drzew, na tle buka. Poniżej szczytu postawiono kapliczkę poświęconą św. Janowi Pawłowi II, który tyle razy bywał w tych stronach.
Dobrze się stało, że skróciliśmy wędrówkę żółtym szlakiem i nie byliśmy na górze Pająków Wierch, bo wędrówka w tak ulewnym deszczu i jeszcze większym błocie, byłaby po prostu bez sensu. Dobrą decyzję podjęła nasza przewodniczka. Tymczasem schroniliśmy się pod daszkiem przy wejściu do kościoła p.w. św. Rozalii w miejscowości Podszkle i tu oczekiwaliśmy kilkanaście minut na nasz autobus. Następnie dojechaliśmy nim do miejscowości Orawka, w której i tak mieliśmy zakończyć planowo naszą wędrówkę. Tu, w Orawce, dzięki staraniom pani Martyny, zwiedziliśmy stary drewniany kościółek wybudowany w roku 1656 i później rozbudowany, będący niezwykłą perełką na szlaku drewnianej architektury. Wnętrze kościółka zdobi polichromia figularno-patronowa ukończona w 1711 roku, a więc: 12 scen z życia św. Jana Chrzciciela, cykl 53 patronów świętych i błogosławionych związanych z Węgrami oraz obrazkowy Dekalog. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tego, co w nim zobaczyliśmy i usłyszeliśmy z ust miejscowej pani. Dobrze, się stało, że znaleźliśmy czas dla tego cennego zabytku. Naprawdę warto było go zobaczyć!
Dzień był dla nas dzisiaj bardzo łaskawy, nasza przewodniczka Martyna również. Mogliśmy bowiem w czasie wędrówki niebieskim, a następnie żółtym szlakiem, dodatkowo zająć się poszukiwaniem grzybów. No bo co mieliśmy robić, kiedy i tak widoków żadnych nie było! Narzekać na pogodę nie mieliśmy ochoty!
Może nie tak całkiem wszyscy uczestnicy wycieczki byli grzybiarzami, ale na pewno było ich wielu. Wśród nich wyróżniał się najstarszy uczestnik wycieczki, Andrzej G., który był najlepiej przygotowany do zbierania grzybów. O ile wszyscy grzybiarze mieli ze sobą zaledwie tylko reklamówki, czyli takie cienkie foliowe woreczki, niezdrowe dla grzybów itd., to właśnie tylko Andrzej miał porządny, specjalnie uszyty na grzyby płócienny worek z paskiem na ramię.
Pierwszego pięknego grzyba – kozaka – znalazł Dżordż, czyli Jurek. Największego grzyba znalazła turystka, która powiedziała mi dzisiaj rano, że lubi jeździć z nami na wycieczki z PTT (miło było usłyszeć te słowa!), Basia znalazła jednego prawdziwka, ja jednego kozaka z pomarańczową główką, inni natomiast nazbierali tyle przeróżnych grzybów, że reklamówki zapełnione były co najmniej do połowy. Co ciekawe, wszyscy byli ze swoich zbiorów zadowoleni, myślę, że z wycieczki też!
Wracam jednak do Dżordża. Właśnie on miał dzisiaj niełatwe dwa zadania do wykonania: miał bowiem iść cały czas na końcu grupy jako „zamek” i jednocześnie być „zaganiaczem”. Te dwie funkcje Dżordż wykonał solidnie, rzetelnie, choć też czasem, gdy była taka możliwość, zerkał gdzieś „na boki”, oczywiście za grzybami… i przy tym wszystkim nie pozwolił nikomu z nas zagubić się gdzieś w tamtych podhalańskich lasach. Ta pierwsza z PTT wycieczka dla przewodniczki Martyny też nie mogła być łatwa, bo przecież miała w sobie niespodziewanie „dwa w jednym” tzn. wędrowanie i grzybobranie.
Słyszałam niedawno zdanie leśnika na temat pogody, że: w lesie może być tylko pogoda dobra, albo bardzo dobra, innej nie ma! Uważam, że w górach może być tak samo. Dzisiejsza pogoda do godziny 14-tej była bez deszczu, a później z deszczem, a nawet z ulewą, a więc… pogoda była dobra!
Do Bielska-Białej powróciliśmy szczęśliwie wieczorem około godziny 18:30. Myślami byliśmy już przy jutrzejszym, poniedziałkowym poranku, który na pewno przywita nas pięknie i słonecznie!

CS
.

nasza grupa na starcie wycieczki

Opublikowano kronika - 2017 | Skomentuj

Lackowa (Beskid Niski), Tarnica (Bieszczady) – wycieczka górska – 15-17 września 2017 r.

czekamy na relację z wycieczki dwóch Szkolnych Kół PTT

???
.

nasza grupa na Tarnicy

Opublikowano kronika - 2017 | Skomentuj

Grzegorz Ormaniec zdobył Wielką Koronę Beskidów!

Z wielką radością informujemy, że członek naszego Oddziału Grzegorz Ormaniec wczoraj, tj. 13 września 2017 r., wszedł na szczyt Bliźnicy (1883 m n.p.m.), najwyższej góry w paśmie Świdowca, kończąc tym samym zmagania z „Wielką Koroną Beskidów” jako pierwszy w naszym Oddziale.
Ze świętowaniem poczekał jednak do dzisiaj, by po wejściu na Howerlę (2061 m n.p.m.), najwyższy szczyt Ukrainy oraz „Wielkiej Korony Beskidów”, wykonać pamiątkową fotografię z wizerunkiem zdobywanej odznaki.
Serdecznie gratulujemy naszemu Koledze, a wszystkich miłośników górskich wędrówek zachęcamy do zdobywania odznak krajoznawczo-turystycznych Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.
Brawo Grzesiek!

Zarząd Oddziału
.

Grzegorz Ormaniec na szczycie Howerli

Opublikowano aktualności | Skomentuj

„Wanda” w Teatrze Polskim – zaproszenie

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie Koło w Kozach zaprasza na spektakl „Wanda” na Małej Scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej w dniu 18 października 2017r. (środa) o godzinie 19.00. Koszt biletu to 25 zł (ulgowy) lub 35 zł (normalny). Zapisy do 22 września 2017 r. u prezesa Koła PTT w Kozach Miłosza Zelka (e-mail: zelekm@gmail.com).
Przed podjęciem decyzji zachęcamy do zapoznania się z informacją o spektaklu na stronie http://teatr.bielsko.pl/spektakl/wanda.
Spektakl szczególnie polecany pasjonatom natury kobiecej, podróży i himalaizmu…

Zarząd Oddziału

Opublikowano aktualności | Skomentuj

Dyplom za zaangażowanie i wkład w rozwój konkursu „Góry – moje miejsce na ziemi”

Miło nam poinformować, że otrzymaliśmy od Sebastiana Nikla, członka naszego Oddziału i organizatora konkursu fotograficznego „Góry – moje miejsce na ziemi”, którego piąta edycja niedawno dobiegła końca, miłą niespodziankę w postaci dyplomu za zaangażowanie i wkład w rozwój konkursu.
Serdecznie dziękujemy, a wszystkich członków i sympatyków naszego Towarzystwa gorąco zachęcamy do udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez Sebastiana.

Zarząd Oddziału
.

Opublikowano aktualności, inne | Skomentuj

„Karpaty Wschodnie (Ukraina)” – prelekcja Andrzeja Koczura i Wiesława Pleciaka – 12 września 2017 r.

„Piękna, dzika przyroda, spokój i cisza – słowem człowiek i tylko przyroda, i przecudne połoniny” – tymi słowami zakończył w swoim opisie Andrzej Koczur opowieść o ukraińskiej przygodzie w czerwcu br.
Zachęcam Was do przeczytania w pierwszej kolejności właśnie tej jego relacji, a dopiero w drugiej kolejności mojego opisu dzisiejszej prelekcji.

Piękny i interesujący jest ten opis, prawda?
A teraz powróćmy z tej wirtualnej podróży do małej salki Oddziału PTT w Bielsku-Białej. To właśnie tu mogliśmy spotkać się z dwoma podróżnikami, uczestnikami prywatnej podróży w te piękne ukraińskie góry, z Andrzejem Koczurem i Wiesławem Pleciakiem.
Frekwencja dzisiaj też nie dopisała, bo pewnie zawiniła deszczowa pogoda. Szkoda, bo dzięki zdjęciom i relacji „na żywo” mogliśmy odwiedzić bez paszportów i bezgotówkowo swoich sąsiadów „za miedzą” – Ukrainę.
Nasi podróżnicy mieli w tej ukraińskiej podróży konkretny cel. Był nim pierwszy etap zdobywania szczytów zaliczanych do „Korony Beskidów Ukraińskich”, która to Korona jest częścią „Wielkiej Korony Beskidów”. Podczas tego etapu zrealizowanego w dniach od 16 do 23 czerwca 2017 r. całej pięcioosobowej grupie udało się wejść na 7 szczytów, wśród nich na ten najwyższy na Ukrainie, na Howerlę. Wymienię je w kolejności zdobywania:
1. Rotyło (Góry Pokucko-Bukowińskie) – 1483 m n.p.m.
2. Baba Ludowa (Połoniny Hryniawskie) – 1590 m n.p.m.
3. Howerla (Czarnohora) – 2061 m n.p.m.
4. Bliźnica (Świdowiec) – 1883 m n.p.m.
5. Sywula (Gorgany) – 1836 m n.p.m.
6. Magura Łomniańska (Góry Sanocko -Turczańskie) – 1024 m n.p.m.
7. Ciuchowy Dział (Beskidy Brzeżne) – 942 m n.p.m.
Dzięki tej prelekcji zobaczyliśmy ciekawe zdjęcia z przeróżnych szlaków i dróg, zobaczyliśmy, jak wyglądają szczyty górskie, co na nich się znajduje i jakie jest oznakowanie. Zobaczyliśmy też miejsca po drodze, gdzie zatrzymywali się na nocleg oraz z trasy przejazdów.
Piękno krajobrazów górskich, przyrody niszczonej przez ludzi i różne kataklizmy, piękno wyremontowanych cerkiewek i wiosek przeplatało się tu jednak z czymś dziwnym, niezrozumiałym, czasem zabawnym, ale też i zastanawiającym…
W sumie dużo było tych zdjęć wykonanych przez wszystkich uczestników wyjazdu, a do tego komentarze, czasem budzące śmiech i… nie wiadomo kiedy, a zegarek wskazywał już godzinę 19:50. Szybko minęły prawie dwie godziny interesującej prelekcji.
To, co pokazali nam podróżnicy Andrzej i Wiesław można spotkać chyba tylko w tym kraju, do którego – mimo wszystko – warto się wybrać (pośpieszmy się, bo nigdy nie wiadomo…).
Warto było przyjść na tę dzisiejszą prelekcję i zobaczyć: jak wyglądają góry Rumunii od strony ukraińskiej, jak wyglądała „niby bacówka” z flagami Ukrainy i Unii, z miejscami dla kilkunastu osób, przy której, w tym jedynym miejscu był najmocniejszy sygnał telefoniczny, jak wreszcie wyglądały błotniste drogi „przez mękę”, rozjeżdżone gruzawikami i pojazdami wojskowymi, albo inne drogi, które zniszczyła woda i powodzie, i w stanie nie naprawionym użytkowane do dziś … Właśnie po jednej z takich dróg, a było to pod Bliźnicą, śmiały ukraiński kierowca z fantazją i ogromnym spokojem jechał z naszymi podróżnikami, mając jedno koło samochodu w powietrzu… i tu komentarz podróżnika Andrzeja: dużo nie brakowało, a część z nas by się nawróciła… Ten przejazd widzieliśmy na filmiku, przyznam się, że strach było patrzeć, a co dopiero jechać!
Ciekawe były zdjęcia paproci, wysokich i smukłych, rosnących jak palmy, przerastających człowieka, albo stado owiec, niezwykle szybko przemieszczających się po połoninach, pilnowanych przez pasterzy i 11 psów (!) i tu komentarz Andrzeja: z psem – szefem wszystkich psów – na czele! Widzieliśmy zdjęcie z bliska tego „czworonożnego szefa”!
Wreszcie nie sposób pominąć spotkanie z dużym stadem koni, pół dzikich, pasących się swobodnie bez żadnego nadzoru w okolicach Sywuli… i tu komentarz p. Andrzeja: poczułem się jak w westernie, tylko Indian brakowało… Zdjęcia z Worochty też były, wśród nich odnowiona cerkiew i zabytkowy kamienny wiadukt na Prucie.
Nie zabrakło też zdjęć różnych obiektów z dwoma flagami (dobrze wiecie, którymi!), albo zdjęć mostów, których barierki też były pomalowane kolorami tychże flag, ale o tym z braku miejsca i czasu już nie napiszę.
Można by tu jeszcze wiele, wiele dopisać, bo zdjęć było naprawdę dużo, a każde z nich było przemyślane i przemawiało do nas wyraziściej, jakby chciało potwierdzić, że „właśnie taka jest teraz Ukraina!”.

CS
.

w trakcie prelekcji

Opublikowano kronika - 2017 | Skomentuj

„Biuletyn Informacyjny” – nr 1 (88) / 2017 oraz „Biuletyn Informacyjny” nr 2 (89) / 2017

Informujemy, że właśnie ukazały się dwa zaległe numery „Biuletynu Informacyjnego”.
.
„Biuletyn Informacyjny” nr 1 (88) / 2017 ma objętość 24 stron.
W związku ze zbliżającym się Walnym Zgromadzeniem Sprawozdawczo-Wyborczym Członków Oddziału, na który zapraszamy (s. 3), publikujemy obszerne sprawozdania merytoryczne i finansowe za rok 2016 Zarządu Oddziału PTT w Bielsku-Białej, Koła PTT w Kozach oraz czterech Szkolnych Kół PTT funkcjonujących przy naszym Oddziale (s. 4-11).
Minione wydarzenia dokumentują Kronika Oddziału i Kronika Koła PTT w Kozach o łącznej objętości 8 stron (s. 12-19) oraz informacja o nowych członkach naszego Oddziału (s. 20), których w pierwszym kwartale 2017 r. wstąpiło aż dziewięćdziesięciu dwu, głównie do szkolnych kół PTT. Planowane wycieczki, prelekcje i spotkania przedstawiamy z kolei tradycyjnie na stronie 2 w planie wydarzeń na drugi kwartał 2017 r.
W numerze znajdziemy też artykuł Roberta Słonki o Gorcach (s. 22-23), będący fragmentem wydanej przez niego książki pt. „Na szczytach i w dolinach Beskidów” oraz zaproszenie do udziału w akcji „Sprzątamy Beskidy z PTT 2017” (s. 21).
Numer uzupełnia informacja o wysokości składek członkowskich w roku 2017 r. (s. 11) oraz relacja Roberta Słonki z małopolskich obchodów Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego, podczas których prezes naszego Oddziału został wyróżniony Dyplomem Marszałka Województwa Małopolskiego.

Serdecznie zachęcamy do lektury! (pobierz -> 3,43 MB)
.

„Biuletyn Informacyjny” nr 2 (89) / 2017 ma objętość 28 stron.
Minione wydarzenia dokumentują Kronika Oddziału i Kronika Koła PTT w Kozach o łącznej objętości 7 stron (s. 3-9) oraz informacja o nowych członkach naszego Oddziału (s. 8). Jako uzupełnienie kroniki możemy przeczytać artykuł Katarzyny Talik o walnym zgromadzeniu sprawozdawczo-wyborczym, podczas którego wybrano władze Oddziału na kolejną kadencję (s. 11) oraz tekst Miłosza Zelka o IV Gminnym Konkursie Wiedzy o Górach „Tatry – moje góry” w Kozach (s. 10).
Ponieważ, już tradycyjnie, ważnym wydarzeniem w działalności Oddziału w drugim kwartale roku była organizowana już po raz szósty akcja „Sprzątamy Beskidy z PTT 2017”, możemy o niej poczytać na stronach 20-25.
O zagranicznych wyjazdach górskich naszych kolegów dowiemy się z tekstów Szymona Barona o Azorach (s. 12-16) i Andrzeja Koczura o Karpatach Wschodnich (s. 18-19).
W numerze znajdziemy także zaproszenia do udziału w konkursach fotograficznych „Góry – moje miejsce na ziemi” (s. 26) oraz „Kadry z wakacyjnych podróży 2017 roku” (s. 27), a także informację o współorganizowanym przez nasz Oddział – II Forum Przewodnickim (s. 17).
Numer uzupełniają informacje o wyróżnieniu naszego Oddziału za działalność ekologiczną (s. 26) oraz ustanowionym przez Zarząd Koła PTT w Kozach wyróżnieniu „Prowadzę na Szczyt…”, które przyznano w tym roku po raz pierwszy (s. 28).

Serdecznie zachęcamy do lektury! (pobierz -> 10,21 MB)

Opublikowano "Biuletyn Informacyjny" | Skomentuj

O wyprawie do Skandynawii w „Kronice Beskidzkiej”

W dzisiejszej „Kronice Beskidzkiej” (nr 36 (3161) / 2017) na stronie 10 ukazał się artykuł Magdaleny Nycz pt. „Oko w oko z reniferem” poświęcony zorganizowanej przez nasz Oddział na przełomie lipca i sierpnia br. wyprawie do Skandynawii.
Zapraszamy do lektury.

Zarząd Oddziału
.

Opublikowano media | Możliwość komentowania O wyprawie do Skandynawii w „Kronice Beskidzkiej” została wyłączona

„Azory – nie tylko Pico” – prelekcja Szymona Barona i Wojciecha Szypuły – 5 września 2017 r.

Jak z bicza strzelił minął okres urlopów, wakacji i przerwy we wtorkowych, ciekawych podróżniczych spotkaniach w salce Oddziału PTT w Bielsku-Białej.
Na rozpoczęcie nowego sezonu wystąpił nasz Prezes Szymon Baron, który wraz ze swym kolegą Wojciechem Szypułą uraczył nas relacją z wyprawy na Azory. Wprawdzie frekwencja była jeszcze wakacyjna, ale niech nieobecni żałują, bo utracili okazję poznania atrakcyjnej i nieczęsto trafiającej się wyprawy.
W kwietniowo-majowy (26.IV – 6.V.2017) przedłużony weekend wyruszyli z Balic Ryanair-em przez Bergamo (Włochy), Porto (drugie co do wielkości miasto Portugalii), Lizbonę, z której lokalnymi liniami Air Azores, dotarli w końcu po trzech dniach do Ponta Delgada, stolicy największej wyspy Azorów – Sao Mignel. Pogoń za „Koroną Europy” wymaga samozaparcia przy pokonywaniu „podróżniczych atrakcji”. Dzięki życzliwym Sergio (samochód) oraz Eduardo (locum) – (szczegóły w relacji Szymka i Wojtka w Kronice naszego Oddziału PTT) – udało się wiele atrakcyjnych miejsc zobaczyć, co podziwialiśmy dzięki projekcji zdjęć.
Kolejny skok z lotniska im. Jana Pawła II małym silnikowcem na wyspę Pico z celem wyprawy – najwyższym szczytem Portugalii Pico (2531 m n.p.m.). Po noclegu w niecodziennych, spartańskich warunkach u niemieckiego ekscentryka – Holgera, nasi wędrowcy osiągają cel wyprawy pokonując uciążliwą trasę pokrytą „produktami” erupcji wulkanicznych w siąpiącym deszczyku, mgle lub chmurach. Powyżej dwóch tysięcy metrów – błękit nieba, ale niżej tylko chmury i chmury.
Trochę wspinaczki na końcówce trasy w wulkanicznych, ciepłych oparach – aby w południe dopiąć celu. W zejściu wulkaniczny piasek – piargi i mgła wymagały ostrożności. Po prawie 7 godzinach od startu, z bazy przewodników, nasi prelegenci otrzymali „Certyfikat zdobywców Pico”.
Kolejnym dowodem, że tam weszli jest przywieziony kamień i złożony w skalnym ogródku „U Tadka” pod szczytem Klimczoka.
Po zakotwiczeniu u Emilii – już w komfortowych warunkach, zwiedzeniu miejscowych atrakcji, wyprawie promowej na wyspę Faial (stamtąd ukazał się Pico w całej okazałości) nadszedł nieubłaganie czas powrotu.
Dwa dni w Lizbonie to tylko „liźnięcie” zabytkowych obiektów, ale i dużo czasu, aby zauważyć miejscowe brudy i zmęczyć się decybelami. Jeszcze lot do słonecznego – tym razem – Bergamo, nocleg, majaczące w słońcu w dali ośnieżone Alpy i do domu – najpierw do Krakowa.
Brawo Szymek! Kolejny szczyt Korony Europy osiągnięty!
Dzięki projekcji zdjęć i relacji zdobywców Pico i my, uczestnicy tego interesującego spotkania bezgotówkowo byliśmy tam daleko, pomiędzy Europą a Ameryką, gdzie dotarli Szymek i Wojciech. Dzięki Wam za pozyskane wrażenia.

Andrzej Głażewski
.

pamiątkowe zdjęcie na zakończenie prelekcji

Opublikowano kronika - 2017 | Możliwość komentowania „Azory – nie tylko Pico” – prelekcja Szymona Barona i Wojciecha Szypuły – 5 września 2017 r. została wyłączona