Uwaga! Zawieszamy działalność z powodu koronawirusa!

Koleżanki i Koledzy, Członkowie i Sympatycy,

W związku z nowymi wytycznymi związanymi z sytuacją epidemiologiczną, czyli wprowadzeniem czerwonej strefy w całym kraju oraz zakazem zgromadzeń powyżej 5 osób, informujemy, że od dnia 23 października 2020 r. do odwołania zawieszamy organizację wycieczek, prelekcji i innych wydarzeń publicznych.
Równocześnie informujemy, że będziemy zwracać wpłaty ze odwołane wycieczki na te konta bankowe, z których zostały one dokonane w dzień po terminie odwołanej wycieczki. 
Wierząc, że sytuacja wkrótce się zmieni, prosimy o wyrozumiałość.

z tatrzańskim pozdrowieniem,
Zarząd Oddziału

Zaszufladkowano do kategorii aktualności | Możliwość komentowania Uwaga! Zawieszamy działalność z powodu koronawirusa! została wyłączona

Wysoka (Pieniny) – wycieczka górska – 10 stycznia 2021 r.

Plan wyjazdu w Pieniny zrodził się spontanicznie już w grudniu jako alternatywa zatłoczonych Tatr, a że plany są po to żeby je realizować więc w drugą niedzielę stycznia przystąpiłyśmy do dzieła. Zaplanowałyśmy pętelkę: Jaworki – Wąwóz Homole – Wysoka – Przełęcz Rozdziela – Rezerwat Białej Wody – Jaworki.
W składzie: Kasia, Bożena, Grażyna, Jadzia, Renata ruszyłyśmy w środku nocy w drogę z nadzieją na piękną słoneczną pogodę i równie piękne widoki. Trasa daleka więc nasza wielka wdzięczność dla Kasi, że zgodziła się poprowadzić ten nasz „wesoły autobus” w obie strony. Solidarnie nie spałyśmy i podróż przebiegła nadzwyczaj szybko urozmaicona wesołą pogawędką. W Jaworkach przed wschodem słońca czekały na nas do wyboru puste parkingi i choćby z tego powodu warto było wyjechać z Bielska już o 4 w nocy. Spokojne śniadanko, przebranie butów i 7.20 ruszyłyśmy zielonym szlakiem przez opustoszały i śpiący jeszcze Wąwóz Homole. Cichaczem liczyłyśmy na spektakularny wschód słońca, ale ono postanowiło sobie wychodzić dość leniwie spoza chmur i drzew bez wielkiego widowiska. Za to w wąwozie przywitał nas szum potoku, trzeszczący pod nogami lód i śpiew pobudzonych ptaków. Już po przejściu kilku pierwszych mostków wiadomo było, że nie tylko w wąwozie czeka nas tego dnia na szlaku niezła ślizgawka. Szybko przeszłyśmy wąwóz i z daleka minęłyśmy bazę namiotową SKPB w Łodzi zaskoczone nieco, że mimo zimowej pory jeden namiot stoi jednak rozbity. W końcu zaczęło się jakieś ostrzejsze podejście w kierunku charakterystycznego na tym szlaku drzewa. Od wejścia na teren Rezerwatu Wysokie Skałki aż na samą Wysoką było już coraz stromiej i coraz bardziej ślisko, ale nastawiłyśmy się, że będzie trudniej. Na pustym szczycie czekała na nas nagroda: pełne słońce, niebieskie niebo i coraz wyraźniej odsłaniające się szczyty Tatr. Myślałyśmy, że o tak wczesnej porze będziemy miały ten luksus na wyłączność, ale po chwili szczyt zdobyli równie weseli jak my Słowacy, którzy stali się przymusowymi ochotnikami uwiecznienia naszej piątki na tradycyjnym zdjęciu z banerem. Wysoka to jeden ze szczytów Korony Gór Polski więc przy okazji jej zdobycia Kasia i Jadzia oprócz wymaganego zdjęcia ze szczytu przybiły sobie do książeczki KGP potwierdzającą pieczątkę, Bożence książeczka nie zdążyła dojść, ale wiadomo, że jest to tylko następny pretekst żeby tu wrócić. Na zejściu z Wysokiej, tuż przed odbiciem na Przełęcz Rozdziela zdarzyła nam się miła niespodzianka, spotkałyśmy członka naszego oddziału Władka wraz z bratem, którzy tego dnia obrali ten sam cel i tą samą trasę. My życząc im równie pięknych widoków, jakie my zastałyśmy na szczycie ruszyłyśmy dalej śnieżnym traktem za niebieskim szlakiem. Szkoda, że nie udało się spotkać wcześniej i wędrować razem. Ośnieżony las, skrzypiący pod nogami śnieg i piękne widoki po drodze z każdym kilometrem utwierdzały nas w przekonaniu, że ten wyjazd był znakomitym pomysłem i ta wycieczka na długo pozostanie w naszej pamięci. Skojarzenia całej naszej piątki były takie same – znalazłyśmy się w Krainie Narnii. Zmierzając do Przełęczy Rozdziela raz po raz zerkałyśmy do tyłu na coraz bardziej oddalającą się Wysoką, a jednocześnie wypatrywałyśmy przebijających cię przez mgłę w oddali Trzech Koron. Sedlo Rozdiel przywitało nas tuż przed 12 i tu pożegnałyśmy się z niebieskim szlakiem granicznym, żeby odbić na żółty szlak w kierunku Rezerwatu Białej Wody i zejścia do Jaworek. Dobry czas i przygrzewające słońce skusiły nas do zatrzymania się na dłużej i łapania witaminy D w tak pięknym miejscu. Prawie godzinny postój pozwolił naszym kolegom znowu nas dogonić, ale dokładnie w momencie kiedy szykowałyśmy się do zakończenia wygrzewania na słoneczku i dalszej drogi. Ruszyłyśmy marząc o możliwości wypicia pysznej kawy na dole i zjedzenia czegoś ciepłego, np. domowych pierogów. Zejście, a dla niektórych z nas zjazd z górki na pazurki było szybkie i nagle znalazłyśmy się w innym świecie: pełnym ludzi i dzieci zjeżdżających na jabłuszkach. Ilość miejscowych czy to przyjezdnych popsuła nam nieco radość wędrówki Rezerwatem Białej Wody i Wąwozem Międzyskały do wsi Jaworki. Za to przed odjazdem do domu spełniło się nasze skromne marzenie: udało nam się wypić pyszną kawę z domowym ciastem i zjeść równie pyszne pierogi. W drodze powrotnej również solidarnie nie drzemałyśmy, a kiedy nasza niestrudzona Kasia poczuła się nieco znużona jazdą już po zmierzchu, to doskonałym sposobem na przebudzenie stał się „Domek w Karkonoszach”. Reszta drogi upłynęła na snuciu planów na następny wyjazd, bo choć jak większość naszych wypadów będzie spontaniczny, to co nieco jednak trzeba zaplanować.
Serdecznie pozdrawiam i polecam wszystkim naszą pętelkę po Małych Pieninach.


.

Na szczycie Wysokiej

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2021 | Możliwość komentowania Wysoka (Pieniny) – wycieczka górska – 10 stycznia 2021 r. została wyłączona

Jałowiec (Beskid Żywiecki) – wycieczka górska – 6 stycznia 2021 r.

W czasie obostrzeń, jak wielu turystów i w ten weekend ruszyliśmy indywidualnie na górskie szlaki. Tym razem nasz wybór (i nie tylko nasz) padł na Jałowiec. Choć pogoda nie zapowiadała się słonecznie to na szlaku spotkaliśmy wielu turystów indywidualnych. Mijaliśmy biegaczy, turystów z większymi plecakami, rodziny z dziećmi i tych poszukujących odpowiedniego terenu do zjazdu na sankach czy na innym ekwipunku przeznaczonym do zimowych szaleństw. Śniegu niestety nie było dużo. Szlaki natomiast przetarte, ale miejscami niebezpiecznie oblodzone.
W drodze na Jałowiec, zboczyliśmy nieco z trasy, żeby zaglądnąć do  Chaty na Adamach, gdzie studenci przywitali nas pyszną i gorącą kawusią na wynos, a miejscowe koty ogrzewały kolana naszemu koledze mrucząc z zadowoleniem. Dalej ruszyliśmy szlakiem chatkowym, żeby dołączyć do szlaku na Jałowiec. Wzmocnieni kawą i maszkietem mieliśmy wystarczająco dużo siły, żeby pokonać bardzo strome podejście. Po drodze mięliśmy jeszcze nieco widoków na Beskid Śląski i Mały, ale po dotarciu na szczyt całą panoramę zasnuły gęste, ciemne chmury i zaczął padać lekko śnieg.
Na zejściu zrobiliśmy jeszcze krótki postój w prywatnym schronisku W Murowanej Piwnicy, a potem przy przy Klasztorze Sióstr Zmartwychwstanek w Stryszawie na zdjęcia.
Pętelka na Jałowiec ze Stryszawy była miłym urozmaiceniem naszych dotychczasowych indywidualnych wyjazdów. Aż cztery osoby z naszej piątki nie miały okazji wędrować jeszcze Pasmem Jałowieckim. Serdecznie polecam, zwłaszcza w pogodne dni.

Martyna Ptaszek – Pabian
.

spotkanie na szczycie Jałowca

 

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2021 | Możliwość komentowania Jałowiec (Beskid Żywiecki) – wycieczka górska – 6 stycznia 2021 r. została wyłączona

Łysa Góra (Pobrzeże Kaszubskie) – wycieczka piesza – 3 stycznia 2021 r.

Cóż za miła niespodzianka dotarła do nas znad morza. Okazuje się, że nie tylko nam brakuje inauguracji sezonu turystycznego na Łysej Górze. Szczyt o tej nazwie, leżący na Pobrzeżu Kaszubskim, zdobyli dzisiaj członkowie naszego oddziału, Ania i Paweł. Zapraszamy do zapoznania się z relacją z ich wycieczki:

W czasach pandemii nic nie jest tak, jak być powinno. Ten trudny czas zakazów, nakazów i zaleceń, nauczył nas elastyczności w życiu codziennym. Planowanie czegokolwiek, jeśli wychodzi, to tylko na dwa, trzy dni do przodu.
Tymczasem życie „zagnało” nas na Pomorze, gdzie do gór dość daleko, ba… i jak tu zorganizować daleki wyjazd, aby kultywować coroczną tradycję wejścia na Lysą Horę (1324 m n.p.m.)? Mapa w dłoń i ta-dam, jest góra, całe 110 m n.p.m. i z widokiem na morze, a w zasadzie na Zatokę Gdańską, zowie się Łysa Góra. Jest na niej niezłe „lądowisko”, może i dla czarownic, ale tego jeszcze nie sprawdzałam. Gdyby był śnieg, pewnie niejeden początkujący narciarz, też by lądował horyzontalnie, ale zjeżdżając z Łysej Góry.
W ten o to sposób, wędrując po kaszubskich wzniesieniach i opowiadając sobie wspomnienia jak to wspinaliśmy się z PTT O/Bielsko-Biała na pasmo Beskidów Morawsko-Śląskich, a na szczycie grupowa fotografia. W schronisku gorąca zupa czosnkowa z serem i knedelki, grzane piwo… pokonywaliśmy kolejne centymetry do zdobycia kaszubskiej Łysej Góry.
Z pozdrowieniami dla Wszystkich i do zobaczenia gdzieś na szlaku!

Anna Pyzara i Paweł Szatan
.

Ania i Paweł weszli dzisiaj na kaszubską Łysą Górę

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2021 | Możliwość komentowania Łysa Góra (Pobrzeże Kaszubskie) – wycieczka piesza – 3 stycznia 2021 r. została wyłączona

Łysa Góra (Beskid Mały) – wycieczka górska – 3 stycznia 2021 r.

Już dziesięć razy wędrowaliśmy zimową porą na Łysą Górę, a od ośmiu lat oddziałową tradycją stało się rozpoczęcie nowego sezonu turystycznego w Beskidach Morawsko-Śląskich wędrówką na ich najwyższy szczyt. Jako celu pierwszej wycieczki w roku 2021 nie mogliśmy zatem nie wybrać Łysej Góry, ale… z uwagi na wyrywkowe kontrole graniczne związane z COVID-19 zdecydowaliśmy, że tym razem będzie inaczej – wybierzemy się na Łysą Górę w Beskidzie Małym.
Tradycją naszych covidowych wycieczek są tylko wspólny cel i data. Zatem od samego rana szlakami spod Stalownika (czarnym), Mikuszowic (czerwonym), Małej Straconki (żółtym), a nawet dalej, bo z Przegibka oraz rejonu Gaików lub zupełnie bez szlaku, sobie tylko znanymi ścieżkami, wyruszyliśmy na szczyt Łysej Góry (660 m n.p.m.), gdzie jak informuje tabliczka, odbywają się zloty czarownic. Nazwa góry jest nieco nieadekwatna, bowiem jej szczyt porasta las świerkowy.
Niektórych znajomych, już schodzących ze szczytu, spotkaliśmy na podejściu, inni dotarli, gdy nas już dawno nie było. Tym niemniej, ponad czterdziestu turystów, członków i sympatyków  Oddziału PTT w Bielsku-Białej dotarło dzisiaj na ten niewysoki, najbardziej na zachód wysunięty wierzchołek w Beskidzie Małym. Dla części z nas był to jedyny cel krótkiego spaceru, z kolei inni postanowili kontynuować wędrówkę w stronę Magurki Wilkowickiej. Taki to, covidowy początek sezonu górskiego, ledwie trzy dni po zakończeniu poprzedniego.
Życzę wszystkim członkom i sympatykom naszego Towarzystwa udanych wycieczek w 2021 roku!

SB
.

na szczycie Łysej Góry

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2021 | Możliwość komentowania Łysa Góra (Beskid Mały) – wycieczka górska – 3 stycznia 2021 r. została wyłączona

Klimczok (Beskid Śląski) – wycieczka górska pt. „Pożegnanie roku w górach” – 31 grudnia 2020 r.

Przez cały sylwestrowy dzień Bielsko-Biała było spowite całunem mgły. Jednym sposobem, aby zobaczyć coś dalej i poczuć przestrzeń, było wyjście na szczyty okolicznych gór. Droga na Szyndzielnię była oblodzona, mijaliśmy ludzi ślizgających się na podejściu. Za to mgła już tutaj nie docierała, z wysokości było tylko widać jak kłębiła się w dolinach. Tuż przed samym szczytem łatwiej już było wchodzić, bo wszystko było pokryte śniegiem i podłoże było bardziej przyczepne. Na Szyndzielni panowała radosna atmosfera. Świeciło słońce, dzieci zjeżdżały na sankach i jabłuszkach, ale postanowiliśmy iść jeszcze dalej, na Klimczok.
Widoki były przepiękne. Całe Bielsko i okoliczne wioski były zalane niskimi chmurami przypominającymi gęstą śmietanę. Z drugiej strony Szyndzielni rozpościerał się widok na cały Śląsk, teraz pokryty oceanem chmur.
Szliśmy dalej na Klimczok. Chmury całkowicie się rozwiały, odsłaniając niebieskie niebo. Słońce oślepiało, odbijając się w śniegu. Po drodze spotkaliśmy Dorotę, a potem Grażynę, które przypadkiem również wybierały się na Klimczok. Na samym podejściu spotykaliśmy kolejnych znajomych z PTT, którzy również korzystali z przepięknej pogody, aby wyjść na spacer.
Ku naszemu zaskoczeniu, na szczycie, obok Ogrodu Skalnego, spotkaliśmy wielu innych znajomych z PTT, którzy też akurat tamtędy przechodzili. Zachowując dystans społeczny serdecznie się wszyscy przywitaliśmy. Okazało się, że wielu naszych znajomych zabrało na wycieczkę w góry różne smakowitości, wśród których były własnoręcznie robione ciasta, wafle, a nawet korniszony i grzyby. Wiele osób przyniosło też kompoty i soki własnej produkcji, którymi częstowaliśmy się w jednorazowych kubeczkach.
Klimczok jest bardzo popularną górą, ponieważ co chwila pojawiali się przechodzący tamtędy nasi znajomi z górskich wypraw. Myślę, że tego dnia spotkało się na Klimczoku około 50 osób z PTT. Niespodziankę sprawił nam nasz Prezes, który też akurat znalazł się w tej okolicy i widząc nas tam wszystkich, zaproponował wspólne zdjęcie. Nadal zachowując zasady izolacji, rozproszyliśmy się po Klimczoku, zachowując dwumetrowe odstępy.
Spotkanie obserwował także dron, szumiąc mechanicznie tuż nad naszymi głowami. W pewnym momencie jego brzęczenie ustało, natomiast na pobliskie drzewo zaczęli wspinać się jego piloci. Okazało się, że dron zaplątał się w gałęzie świerku i trzeba go było stamtąd zdjąć.
O godzinie 14:00 jako pierwsza stolica na świecie, Nowy Rok powitało Syndey, więc uznaliśmy, że będzie to dobra okazja, aby zaliczyć do tej strefy czasowej także Klimczok. Skoro Tadek zgromadził w Ogrodzie Skalnym kawałki gór z całego świata, można przecież przyjąć dla Klimczoka dowolną strefę czasową świata? Tak więc pogratulowaliśmy sobie nadejścia Nowego Roku na Klimczoku i wznieśliśmy toast przyniesionymi sokami.
Na kolejną stolicę (Tokio) nie mogliśmy już jednak czekać z witaniem Nowego Roku, bo żeby zejść do domu w gasnących już promieniach dnia, należało wyruszyć przed 15.
Wracaliśmy zielonym szlakiem, trasą obok źródeł Białki i błogosławiliśmy zabrane ze sobą raki. Wielokrotnie ratowały nas przed poślizgnięciem się na lodowej glazurze. W utrzymaniu pionu nie pomagało także zmęczenie po spotkaniu pełnym wrażeń oraz zapadający zmrok. Poniżej wysokości Koziej Góry dodatkowym utrudnieniem był jeszcze kożuch mgły, którego nie rozpraszały nawet czołówki, ale ostatecznie znaleźliśmy się bezpiecznie w domu. To był bardzo radosny Sylwester! Do zobaczenia na szlakach w Nowym Roku!
Serdeczne podziękowania składamy Tadkowi, który zapewnił na Klimczoku gościnę dla każdego strudzonego wędrowca.

Wojtek S.
.

rozproszeni na stoku pod szczytem Kimczoka

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2020 | Możliwość komentowania Klimczok (Beskid Śląski) – wycieczka górska pt. „Pożegnanie roku w górach” – 31 grudnia 2020 r. została wyłączona

Przyznano wyróżnienie Koła PTT w Kozach „Na szczyt…” – 30 grudnia 2020 r.

Miło nam poinformować, że Polskie Towarzystwo Tatrzańskie – Koło w Kozach przyznało wyróżnienia „Na szczyt…” za rok 2020.
Dnia 30 grudnia 2020 roku decyzją Zarządu Koła Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Kozach wręczono wyróżnienie „Na szczyt…” Dariuszowi Markowi – wieloletniemu skarbnikowi naszego Koła, oraz Januszowi Pilszakowi – członkowi naszego Towarzystwa, podróżnikowi i autorowi licznych prelekcji. Zarząd Koła PTT w Kozach bardzo dziekuje za zaangażowanie i wkład pracy w budowaniu turystyki w Kozach i regionie poprzez wspieranie inicjatyw oraz organizację licznych prelekcji i wycieczek.
Serdecznie gratulujemy Kolegom!!!

T.W.
.

Zaszufladkowano do kategorii aktualności | Możliwość komentowania Przyznano wyróżnienie Koła PTT w Kozach „Na szczyt…” – 30 grudnia 2020 r. została wyłączona

Kozia Góra (Beskid Śląski) – wycieczka górska pt. „IX Spacer Świąteczny z PTT”

Co roku w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia wybieramy się na górski szlak, by przespacerować się na  Kozią Górę. W tym roku nasz spacer świąteczny odbywał się już po raz dziewiąty, choć jak niemal wszystko w tym roku, był nietypowy.
Na szlaki wyruszyliśmy indywidualnie, w małych grupkach lub w rodzinnym gronie z zachowaniem wytycznych sanitarnych. Wędrowaliśmy chyba wszystkimi szlakami prowadzącymi w stronę Stefanki, a także poza szlakiem, zarówno od strony Bielska-Białej, jak i od strony Bystrej. Było nas ponad czterdzieści osób.
Czy spotkaliśmy się? Naturalnie, choć nie z wszystkimi, bo będąc w jednym miejscu i podobnym czasie, nie sposób się „minąć”, pozdrawialiśmy się więc i składaliśmy życzenia świąteczne. Miło było spotkać na szlaku dawno niewidzianych kolegów i koleżanki, członków i sympatyków naszego Oddziału. Z drugiej strony ciężko twierdzić, że były to normalne spotkania, skoro trzeba zachowywać „dystans społeczny”…
Wierzmy, że kolejny, jubileuszowy spacer świąteczny odbędzie się w normalnych warunkach i będziemy mogli cieszyć się normalną, wspólną wędrówką.  

SB
.

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2020 | Możliwość komentowania Kozia Góra (Beskid Śląski) – wycieczka górska pt. „IX Spacer Świąteczny z PTT” została wyłączona

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Zaszufladkowano do kategorii aktualności | Możliwość komentowania Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! została wyłączona

Zamawiamy polary i bezrękawniki organizacyjne!

Koleżanki i Koledzy,

W odpowiedzi na liczne zapytania, informujemy, że Zarząd Główny PTT znalazł dostawcę polarów i bezrękawników organizacyjnych, w związku z czym można składać zamówienia. Polary wykonane są z materiału o gramaturze 280 g/m² i opatrzone są logotypem PTT o średnicy 7 cm oraz charakterystycznym biało-zielono-białym paskiem o szerokości 11 cm  na lewej piersi.
Cena uzależniona jest od wielkości zamówienia, a podana poniżej jest ceną orientacyjną (prawdopodobną) – ostateczna będzie znana, gdy spłyną zamówienia z wszystkich Oddziałów:

  • polar – 100 zł
  • bezrękawnik – 80 zł

W związku z koniecznością terminowego złożenia zamówienia, prosimy chętnych do nabycia polarów lub bezrękawników o zgłoszenia e-mailowe do wiceprezesa Oddziału Łukasza Gierlasińskiego na adres: lukgie81@gmail.com z podaniem rozmiaru (tu sprawdzisz rozmiarówkę) oraz ilości sztuk (z wyszczególnieniem czy męski czy damski). Nieprzekraczalny termin zgłoszeń to 31 grudnia 2020 r.

z tatrzańskim pozdrowieniem,
Zarząd Oddziału
.

Zaszufladkowano do kategorii aktualności | Możliwość komentowania Zamawiamy polary i bezrękawniki organizacyjne! została wyłączona

Weekend w górach – 19-20 grudnia 2020 r.

Z miłości do gór ruszamy wciąż od nowa na te same przedeptane górskie szlaki. Czasem ta wędrówka, to nowe wyzwanie zaplanowane od jakiegoś czasu, a czasem pomysł który zaświta poprzedniego dnia. Zawsze jednak ruszamy na szlak z nadzieją na sprzyjające warunki pogodowe i piękne widoki. Miniony weekend spełnił nasze nadzieje. Czy to w Tatrach, czy to w Beskidach, wszędzie pięknie zaświeciło nam słońce. Zostawiliśmy w mieście smog i mgłę, by nieco wyżej cieszyć oczy widokami i płuca czystym górskim powietrzem.
Tradycyjnie liczna grupa ruszyła zdobywać w warunkach zimowych tatrzańskie szczyty. Najwyżej, bo aż na Świnicę dotarł Łukasz z kolegą. Sylwia ruszyła na Zawrat, a Kazik równie ambitnie na Wołowiec. Doliczyliśmy się 9 naszych członków i sympatyków, którzy wyszli w sobotę lub w niedzielę powyżej 2000 m n.p.m. W nieco niższe, ale równie ciekawe partie Tatr wybrała się Ela – jej celem stała się Jaskinia Miętusia Wyżnia.
Równie popularny jak Tatry okazał się w miniony weekend Beskid Żywiecki. W sobotę ambitny cel postawiła sobie grupa Martynki. Trasa około 25km w tak krótki grudniowy dzień, to wyzwanie szczególnie dla Wojtka – najmłodszego wędrowca w tej grupie. Pilsko zdobyte, rewelacyjny widok ze szczytu na Tatry potwierdzony i udokumentowany, a przed powrotem do samochodu jeszcze zaliczony na Rysiance zachód słońca. Dla Łukasza taka wędrówka to mało więc na deser z drugim Łukaszem wybrał się jeszcze w niedzielę na Krawców Wierch. Ten sam cel obrała w niedzielę druga niezależna pięcioosobowa grupa, w której jak zwykle bardzo miło było mi wędrować. Od wczesnego poranka słońce rozzłociło nam szlak, a po krótkim czasie naszym oczom ukazały się super widoczne tego dnia szczyty Tatr. Beata i Janusz ruszyli z kolei ośnieżonym i zamglonym leśnym traktem na Wielką Rycerzową.
Niezmiennie i niestrudzenie na szlak ruszył Mirek z Basią. Tym razem wybrali się w Beskid Śląski, do jednego ze źródeł Wisły – potoku Malinka, a potem dalej spacerkiem na Malinowską Skałę.
To był ostatni przedświąteczny weekend, tego trudnego covidowego roku. Mimo wielu tegorocznych niespełnionych wycieczkowych planów, wciąż wyrywamy się na szlaki i odkrywamy od nowa znane dobrze nam ścieżki.
Kiedy 20 grudnia 2019r. członkowie i sympatycy PTT zebrali się w schronisku na Dębowcu na spotkaniu opłatkowym, nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że w roku 2020 będzie inaczej, że nie będziemy się mogli spotkać, żeby tradycyjnie połamać się opłatkiem i przy dźwiękach kolęd złożyć sobie życzenia. Łezka się w oku kręci z tęsknoty za normalnością, do której przez tak wiele lat przywykliśmy. Nie mogąc się z wieloma osobami spotkać chciałabym tutaj już dziś złożyć Wam życzenia:
Zdrowych, spokojnych świąt z wiarą i nadzieją na lepsze czasy, w których nic nie zakłóca radosnego wspólnego wędrowania. Serdeczne życzenia i pozdrowienia dla wszystkich


.

Zaszufladkowano do kategorii kronika - 2020 | Możliwość komentowania Weekend w górach – 19-20 grudnia 2020 r. została wyłączona