czekamy na relację 🙂
???

nasza grupa na szczycie
czekamy na relację 🙂
???

nasza grupa na szczycie
Dzisiejsza wycieczka Włóczykijów na Leskowiec była prawdziwą zimową przygodą. Na szlaku leżała cienka warstwa śniegu, a miejscami trasa była oblodzona, więc każdy krok wymagał odrobinę ostrożności. Pogoda jednak wynagrodziła trud, słońce pięknie oświetlało całą okolicę, pokazały się nam Tatry Zachodnie oraz Babia Góra.
Dzieciaki świetnie się bawiły, ciesząc się zimowym klimatem. To był naprawdę udany dzień w górach.
Gosia Wojsław

nasza grupa na szczycie
czekamy na relację 🙂
???

zaczynamy przejażdżkę po Dubaju
czekamy na relację 🙂
???

nasza grupa na wernisażu
W ramach współpracy z Fundacją Grupa Kęty Dzieciom Podbeskidzia realizujemy projekt odcinkowego przejście szlaku „The Loop”. Młodzież z placówek w Kętach i Żywcu oraz ze stowarzyszenia „Tęczowa Przystań” wędrowała drugim odcinkiem przez Beskid Śląski. Zachęcamy do zapoznania się z relacją z tej wycieczki:
W dniu 30 listopada 2025 pokonaliśmy drugi odcinek szlaku „The Loop”. Wędrowała z nami młodzież z placówek w Żywcu, Kętach oraz z Tęczowej Przystani wraz z wychowawcami. Naszym przewodnikiem w tym dniu był pan Szymon, wspierany przez panów Tomasza i Przemka.
Na początek szlaku dotarliśmy już o godzinie 8:30 i zaczęliśmy wędrować w stronę schroniska PTTK na Stożku Wielkim. Idąc myśleliśmy, że tym razem będzie łatwo, lecz jeszcze przed dotarciem do schroniska stwierdziliśmy, że myliliśmy się. W połowie drogi było nam bardzo ciężko, a na początku było zimno. Na szczęście, po rozgrzaniu się niemal wszyscy szliśmy w samych krótkich rękawach i w bluzach.
Będąc już przy schronisku zrobiliśmy sobie fotkę grupową i zrobiliśmy 20-minutową przerwę, w trakcie której chłopcy z Żywca postanowili stoczyć bitwę na śnieżki. W jej trakcie było dużo śmiechu.
Kolejnym punktem na naszej trasie było schronisko na Soszowie Wielkim. Po drodze do minęliśmy jeszcze dwa szczyty: Mały Stożek i Cieślar.
W schronisku zrobiliśmy sobie przerwę na ciepłe jedzenie i picie. Na tym odcinku udało nam się przejść ponad 10 kilometrów, a wędrówkę skończyliśmy w Wiśle Jaworniku.
Ponieważ fragment „The Loop” od Soszowa Wielkiego do Równicy, zrealizowaliśmy wcześniej, przechodząc fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, busem przejechaliśmy do Gościńcą pod Równicą, skąd czekało nas łatwe przejście brakującego odcinka do Brennej.
Zaczynało być zimno i było bardziej ślisko, niż na wcześniejszych szczytach. Na szczęście dzisiejszą trasę zakończyliśmy wcześniej, niż zaplanowaliśmy, bowiem byliśmy przygotowani na chodzenie w ciemnościach. Na szczęście nie było takiej potrzeby.
Klaudia, Julia i Maja, Żywiec

nasza grupa przed schroniskiem na Stożku Wielkim
Przez cztery lata klasa 4d wraz z wychowawcą, p. Arkadiuszem Suchodolskim, wcielała w życie naszą inicjatywę: „Integrowanie przez wędrowanie”. Gratulujemy konsekwencji, formy i zapału. W dniach 28-29 listopada ponownie zawędrowała do swojego ulubionego miejsca, czyli „Rancza” pod Błatnią.
Życzymy podobnej aktywności już jako absolwenci!
SK

zabawy w śniegu
Sobotni, mroźny poranek, 8 stopni na minusie, zgromadził prawie 20 osób chętnych zdobywać góry.
Góry w Republice Czeskiej – Beskidy Morawsko-Śląskie po sąsiedzku, nie do końca przez nas odkryte, jednak zdecydowanie warte odwiedzania. Naszym celem na sobotę był wybitny szczyt Smrek o wysokości 1276 m n.p.m. znajdujący się na Morawach, na lewym brzegu rzeki Ostrawicy stanowiącej geograficzną granicę pomiędzy Śląskiem a Morawami. Wędrówkę rozpoczynamy na przystanku Velky Potok, skąd niebieskim szlakiem idziemy przez skuty śniegiem i lodem las. Niebo jest zamglone, jednak im wyżej się pniemy, tym częściej zaczyna prześwitywać błękit nad nami.
Coraz więcej śniegu, na szczęście szlak jest przedeptany. Przepiękny wysoki las świerkowy, częściowo objęty rezerwatem, przypominał mi lasy porastające kiedyś pasmo od Skrzycznego po Baranią Górę. Na przełęczy Smrek, przeskakujemy na czerwony szlak, którym osiągamy wierzchołek i nasz cel.
Sam szczyt jest zalesiony, jednak jest tam kilka miejsc widokowych ze spektakularnymi widokami na stronę północną, w tym na sąsiedni masyw Łysej Góry (1324 m n.p.m.), znajdujący się po śląskiej stronie. Jest chwila na odpoczynek, posiłek i zdjęcia w tym grupowe z „pożyczonym” psem (jaka fryzura!).
Schodzimy czerwonym szlakiem do miejscowości Ostrawica, gdzie ochoczo zmierzamy do popularnego lokalu gastronomicznego na tradycyjną kawę i ciastko. Akurat trafiliśmy na sezon „zabijackovy” i tym samym stosowną listę dań. Kilka osób skusiło się na ciekawie brzmiącą nazwę „zabijackova polevka”. Jakie było zdziwienie, gdy kelnerka przyniosła krwistą zupę, czarną polewkę, krupnioka w płynie jakby to nazwać… Dzięki temu dobrze zapamiętamy czeskie określenie na świniobicie.
Paweł Bartoszek

W sobotę, 29 listopada 2025 r., odbyła się wycieczka na Wielką Raczę (1236 m n.p.m.) w Beskidzie Żywieckim. Nasza trasa wiodła żółtym szlakiem z Rycerki Górnej Kolonii do Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, a następnie na sam szczyt.
Początkowy odcinek prowadził zaśnieżoną ścieżką, łagodnie idącą się w górę. Z czasem podejście stawało się bardziej wyraźne, ale cały szlak był dobrze oznakowany i przyjazny. Po około dwóch godzinach dotarliśmy do schroniska, gdzie zrobiliśmy krótki odpoczynek. Panowała tam spokojna, późnojesienna atmosfera – niewielu turystów, cisza i przyjemne, rześkie powietrze.
Ze schroniska wyszliśmy na ostatnie, krótkie podejście prowadzące prosto na wierzchołek Wielkiej Raczy. Na szczycie czekała nas nagroda w postaci szerokiej panoramy na okoliczne pasma górskie. Mimo, że późna jesień nie gwarantuje widoków, przejrzystość powietrza była zaskakująco dobra.
Cała wycieczka była udana, niezbyt wymagająca i idealna na jednodniowe, spokojne wyjście w góry, a panująca tam atmosfera dopełniła całość.
Mikołaj Farana

W sobotę 29 listopada 2025 r. – z tygodniowym poślizgiem, spowodowanym fatalną pogodą –wyruszyliśmy na kolejną wycieczkę naszego koła. Celem był tym razem Beskid Śląski, a konkretnie jego najwyższy szczyt. Pogoda była wymarzona: lekki mróz, dużo słońca i śniegu.
Autokarem dostaliśmy się na Przełęcz Salmopolską (934 m n.p.m.), skąd rozpoczęliśmy podchodzenie czerwonym szlakiem w kierunku Malinowskiej Skały. Mozolne pokonywanie kolejnych metrów w pionie wynagradzały piękne widoki na okoliczne pasma górskie. Początkowo widzieliśmy znane z poprzednich wycieczek szczyty Beskidu Śląskiego oraz Śląsko-Morawskiego, zaś z okolic Malinowa (1115 m n.p.m.) i Malinowskiej Skały mogliśmy podziwiać Beskid Żywiecki, Tatry oraz Małą Fatrę.
Chwilę odpoczęliśmy na Malinowskiej Skale (1152 m n.p.m.) po czym ruszyliśmy dalej w kierunku widocznego już dobrze Skrzycznego. Każdą możliwą okazję dzieci wykorzystywały do zabaw na śniegu i zjazdów na jabłuszkach – a zejście z Malinowskiej Skały szlakiem zielonym doskonale się do tego nadawało.
W schronisku PTTK na Skrzycznem (1257 m n.p.m.) solidnie odpoczęliśmy, po czym ruszyliśmy w dalszą drogę, cały czas zielonym szlakiem. Konieczne stało się założenie raczków, gdyż miejscami było bardzo ślisko. I tak idąc, zjeżdżając, ślizgając się i rzucając śnieżkami, dotarliśmy do Szczyrku, skąd autokar zawiózł nas do Kóz.
W wycieczce uczestniczyło ponad 40 osób: uczniów, rodziców i opiekunów. Po raz pierwszy brali w niej udział nowi członkowie naszego Szkolnego Koła: Tymek, Ignacy, Franek, Paweł, Filip, Natan, Agatka, Oliwia, Igor, dwie Maje i dwie Basie. Wszyscy poradzili sobie doskonale, a całość trasy liczyła ok. 17 km!
Mamy nadzieję, że spotkamy się na kolejnej wycieczce już w grudniu.
S.Cz.-P.

SK PTT „Groniczki” na Malinowskiej Skale
Listopadowe wydanie „Co Słychać?” otwiera Jubileusz 25-lecia Oddziału PTT w Jaworznie. Dalej przenosimy się na IV festiwal Górski „U Źródeł Białki”, by po festiwalu udać się na odsłonięcie Tablicy Pamiątkowej na grobie Mieczysława Karłowicza na Starych Powązkach i na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Gór przy Sanktuarium MB Królowej Tatr na Wiktorówkach. Kolejnym wydarzeniem jest krótka relacja z „Projektu Karpackiego”. Dziesiąty szczyt Korony Beskidu Niskiego zdobył Oddział z Tarnobrzegu.
Dalej przeczytamy o powstaniu nowego szkolnego Koła PTT „Pinezki” z Sosnowca i Koła PTT „Ku szczytom” z Zagorzyna. Przewodnicy z Oddziału PTT „Beskid” z Nowego Sącza, kwestowali w szczytnym celu. Natomiast podczas Małopolskich Obchodów Światowego Dnia Turystyki, Dyplomem Marszałka Województwa Małopolskiego, został uhonorowany nasz kolega Dariusz Tambor członek Oddziału PTT „Beskid” z Nowego Sącza.
O klątwie Zamarłej Turni, przeczytamy w dziale z kart historii. Tam również ciekawe artykuły o ks. Kazimierzu Kaszelewskim w 90. rocznicę śmierci i Tadeuszu Zwolińskim w 70. rocznicę śmierci.
Varia, to wyprawa bielszczan na Grossglocknera, a na zakończenie świętując Światowy Dzień Turystyki – piosenka w wersji interaktywnej.
Życzymy przyjemnej lektury! (pobierz -> 6,6 MB)
Agata, Przemek, Nikodem, Tomek i Justyna
Redakcja „Co słychać?”