Wycieczka rozpoczęliśmy w dzielnicy Wapienica, skąd ruszyliśmy w kierunku szczytu Palenica. Początek trasy prowadził spokojnie przez las, gdzie stopniowo nabieraliśmy wysokości. Dalsza część trasy prowadziła już bardziej stromo w kierunku Palenicy.
Po drodze dotarliśmy do tajemniczego miejsca – kurhanow słowiańskich. Te kamienne kopce, owiane historią i różnymi teoriami na temat ich pochodzenia, robią duże wrażenie w środku lasu.
Gdy dotarliśmy w okolice szczytu, trafiliśmy na wyjątkowy moment dnia – mogliśmy podziwiać piękne zachodzące słońce. Ciepłe światło przebijające się przez drzewa i powoli gasnący dzień stworzyły niezwykły klimat, który wynagrodził trud podejścia.
Największym wyzwaniem okazało się jednak zejście. Wybraliśmy wariant prowadzący ostro w dół, gdzie nachylenie szlaku dało się wyraźnie odczuć w nogach. Stromy odcinek wymagał sporo ostrożności i koncentracji. Mimo to był to bardzo satysfakcjonujący fragment trasy – szybki, dynamiczny i pozwalający poczuć prawdziwy charakter beskidzkich ścieżek.
Cała wycieczka była stosunkowo krótka, ale bardzo urozmaicona – trochę historii przy kurhanach, spokojne podejście przez las i na koniec wymagające, ostre zejście. Idealna propozycja na aktywne kilka godzin w górach.
LuckyLuke

nasza grupka na Palenicy









