Celem kolejnego wyjścia z cyklu „Góry po pracy” było wzgórze, na którym znajdują się ruiny zamku Wołek.
Bardzo kameralną grupą, pod przewodnictwem Łukasza, wyruszyliśmy — pieszo oraz rowerowo (w liczbie sztuk: 1) — z rynku w Porąbce, korzystając z pięknej, słonecznej pogody. Przemieszczając się Doliną Soły, podziwialiśmy otaczające nas wzgórza i kwitnące łąki.
Po wejściu do lasu, gdzie droga zaczęła łagodnie piąć się w górę, poruszaliśmy się czarno-białym szlakiem spacerowym, zbierając po drodze suche gałęzie na wspólne ognisko. Po dotarciu na szczyt nasza grupa powiększyła się o jeszcze jedną osobę, która dotarła na Wołek od strony Lipnika.
Po rozpaleniu ogniska rozpoczęło się pieczenie — a dla niektórych także „węglenie” kiełbasek. Nie zabrakło również świeżo zaparzonej kawy, herbaty oraz słodkich łakoci.
Po zakończonej uczcie, uporządkowaniu miejsca ogniskowego i wykonaniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy w drogę powrotną. Na skraju lasu natknęliśmy się na kapliczkę przypominającą grób. Spotkana przez nas bardzo sympatyczna starsza pani opowiedziała, że został tam pochowany żołnierz z czasów II wojny światowej.
Idąc dalej, delektowaliśmy się widokiem na Górę Żar i zachodzące słońce odbijające się od okolicznych wzgórz. Czerpiąc energię z tego krótkiego, ale bardzo udanego wypadu, już czekamy na kolejne wyjście z cyklu „Góry po pracy”.
Gabrysia M.

uczestnicy wycieczki przy ruinach zamku Wołek









