Kraczonik i Przechyby (Pogórze Popradzkie) – wycieczka górska – 22 sierpnia 2026 r.

Sobota 6:00, Bielsko-Biała – wyruszyliśmy w długą trasę do Leluchowa skąd zaczynał się nasz szlak. Pogoda idealna na wyprawę górską – dobra widoczność, brak deszczu, idealna temperatura. Po drodze w Wadowicach dołączył do nas przewodnik Marcin. Przewodnik z Wadowic jak to przewodnik z Wadowic zaczął opowiadać o Papieżu oraz o innych znanych postaciach z tego miasta.
Dalej na trasie mijaliśmy Jezioro Mucharskie z nową wieżą widokową i mostem kolejowym na zakręcie. W Gorzeniu Górnym zobaczyliśmy las za którym jest Dworek Emila Zegadłowicza, poety związanego z regionem Pogórza Popradzkiego, które było celem naszej wyprawy. Następna na trasie była Sucha Beskidzka, gdzie w parku znajduje zamek posiadający wystawę pamiątek po poecie. W trasie zapoznaliśmy się również z historią Emila Zegadłowicza i grupy poetów z nim związanych.
W trakcie dalszej drogi nasz przewodnik opisał wszystkie zawiłości dotyczące podziału geograficznego oraz wielu różnych nazw tego samego pasma górskiego do którego zmierzaliśmy, a na sam koniec podróży wysłuchaliśmy utworów o Leluchowie i Muszynie w wykonaniu grupy muzycznej Stare Dobre Małżeństwo. Dzięki ogromnej wiedzy i zaangażowaniu naszego przewodnika długa droga do miejsca rozpoczęcia szlaku minęła nam błyskawicznie. Powrotna również (ale tylko do Wadowic).
Na miejscu w Leluchowie mieliśmy tak przy okazji „rzucić okiem” na starą cerkiew położoną w pobliżu szlaku (Cerkiew pw. św. Dymitra wzniesiona w 1861r.). Drzwi do cerkwi były uchylone a z wnętrza wyłoniła się postać w sutannie. Ksiądz Mieczysław Smoleń zaprosił nas do zwiedzania wnętrza oraz zrobił interesujący wykład na temat historii cerkwi, jej wyposażenia, ogólnych zasad jakie obowiązują przy umieszczaniu ikon w ikonostasie. Wykład był niezmiernie ciekawy, pouczający przeplatany zabawnymi historiami oraz zwieńczony znanym już utworem o Leluchowie. Tyle wiedzy w takim tempie i w taki zajmujący sposób potrafi przekazać tylko ksiądz Mieczysław. Na koniec z ogromną pomocą księdza Mieczysława i jego misia zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie grupowe na tle cerkwi.
Po opuszczeniu cerkwi skrótem przez parking wreszcie dotarliśmy do szlaku po czym rozpoczęliśmy 450-cio metrowe strome podejście na Kraczonik (936 m n.p.m.). To był najwyższy i najbardziej wymagający punkt naszej wyprawy, po którego zdobyciu dalsza trasa prowadziła już tylko w dół łagodnym leśnym szlakiem przez Kraczoń (933), Zimne (916), Dubne (902), Kidałki (830), aż do Malnika (727). Na Malniku czekała na nas kolejna niesamowita atrakcja – 40 m wieża widokowa wybudowana w 2023 roku, skąd rozpościerał się genialny widok na: Tatry, Beskid Sądecki z Pasmem Jaworzyny Krynickiej, Dolinę Popradu oraz malowniczą panoramę Muszyny, Góry Leluchowskie i pasma górskie po stronie słowackiej oraz odległe szczyty takie jak np. Radziejowa. Pogoda sprzyjała podziwianiu tych widoków i robieniu pamiątkowych zdjęć.
Od wieży do centrum Muszyny była tylko chwila, ale zabrakło nam już czasu na liczne atrakcje miasta więc po krótkim pobycie na rynku musieliśmy udać się w drogę powrotną.
Trzeba tu koniecznie wrócić!

Suchar
Co łączy Papieża i Jezioro Mucharskie?
Barka

Waldek

nasza wyjazdowa grupa

Ten wpis został opublikowany w kategorii kronika - 2026. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.