Błatnia (Beskid Śląski) – wycieczka górska – 14 lutego 2026 r.

Młode Koło w Czechowicach-Dziedzicach, przy głównym oddziale Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Bielsku-Białej, po raz kolejny zorganizowało wycieczkę górską na Błatnią. W dzień Św. Walentego – 14 lutego, wędrowanie nasze zaczęliśmy od parkingu pod Kaplicą św. Jana Nepomucena.
Dzisiejszą wycieczkę prowadził przewodnik beskidzki Jacek Klistala, który zanany jest z przekazywania dość solidnej wiedzy historycznej i terenowej. Już na początku poznaliśmy historię założenia kaplicy w Nałężu – Filip Ludwik Saint-Genois d`Anneaucourt zaangażował się w kontynuację rozpoczętego przez ojca rozwoju parafii katolickiej. Uznając brak dostępu parafian Jaworza do kościoła w 1829 r. ufundował i wybudował kaplicę w Jaworzu Nałężu. Koło kaplicy zahaczyliśmy o pomnik Wiesława Dymny, siedzącego na ławeczce. Mąż znanej aktorki Anny Dymnej, spędził młodzieńcze lata w bielskim liceum, był malarzem i artystą.
Podążając dalej czerwonym szlakiem, doszliśmy do pierwszego wzniesienia – Czupel (736 m n.p.m.), kolejny – Mały Cisowy (829 m n.p.m.), Wielka Cisowa (878 m n.p.m.). W jeszcze wiosennej aurze – można rzec doszliśmy do zbocza Błatniej, gdzie krzyżują się szlak czerwony i zielony – ścieżka edukacyjna – Ranczo na której zatrzymaliśmy się na krótką historyczną przerwę.
Tutaj właśnie stoi drewniany krzyż i pomnik dla upamiętniania wydarzeń z 13 Maja 1946 roku, gdy 10 partyzantów ze Zgrupowania Partyzanckiego NSZ Henryka Flame „Bartka” pokonało w walce na Błatniej 24-osobowy pluton z kompanii operacyjnej Milicji Obywatelskiej, który poszukiwał osób wspierających polską partyzantkę niepodległościową. Zginęło 9 funkcjonariuszy i jeden partyzant, plutonowy Edward Biesok „Edek”. Pozostali milicjanci wraz ze swym dowódcą kpt. Tadeuszem Pietrzakiem zbiegli z pola walki.
Po kilku minutach doszliśmy do schroniska PTTK na Błatniej (917 m n.p.m.). Przy charakterystycznym malowidle na ścianie, wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcie. W schronisku każdy z nas znalazł coś pożywnego dla siebie m.in. znana i treściwa solianka oraz żurek. Niestety, wychodząc ze schroniska, pogoda zaskoczyła zimową aurą. Schodziliśmy zielonym szlakiem drwali jaworzańskich. Szlak ten jest elementem ścieżki dydaktycznej, jak również szlak szklany, w założeniu twórców ma prowadzić przez najpiękniejsze partie doliny potoku Jasionka i ocalić od zapomnienia pozostałości po działającej w Złatnej hucie szkła.
Nam jednak Szlak Szklany objawił się jako błotnista, nieprzyjemna droga rozryta w dużej mierze przez ciągniki zwożące drewno. Schodząc na parking przy kaplic, solidnie padał deszcz ze śniegiem, ale pomimo nieprzyjemnej pogody, dzięki naszemu przewodnikowi wycieczka ta była urozmaicona bieżącymi wiadomościami i nuda nam nie groziła.

Gaba Klimek

pozdrawiamy z Błatniej

Ten wpis został opublikowany w kategorii Koło PTT w Czechowicach-Dziedzicach, kronika - 2026. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.