Dumbier, Salatin (Niżne Tatry, Słowacja) – wycieczka górska z cyklu „Wędrówki z Robalem” – 27-28 czerwca 2015 r.

Niedzielna prognoza pogody sprawiła, że tym razem nieco zmodyfikowaliśmy plany i poza Dumbierem zdobywaliśmy, położony w Niżnych Tatrach, Salatin. Ale po kolei 🙂
Zebrani w szesnastoosobowej grupie wyruszyliśmy z Bielska o piątej rano i po niespełna trzygodzinnej jeździe dotarliśmy do wioski Lucky. Pierwszą połowę trasy pokonaliśmy zielonym szlakiem, idąc najpierw wzdłuż kempingu, potem lasem. Po godzinie mogliśmy już cieszyć wzrok krajobrazami tych gór. Połacie zielonych polan przeplatały się z plastrami lasów. Wznosiliśmy się coraz wyżej i coraz ciekawsze widoki były przed nami. Po kolejnej godzinie, idąc wijącą się serpentynami ścieżką, dotarliśmy do ostatniej tabliczki, która mówiła, że do szczytu zostały nam ostatnie minuty drogi. Sam Dumbier jest skalistym szczytem, do którego dojść trzeba idąc obok kilku stromych przepaści. Na samym wierzchołku odpoczęliśmy chwilę, znalazł się też czas na pamiątkowe zdjęcie.
Droga powrotna wiodła szlakiem żółtym, który na końcu zmieniał się w czerwony. Zanim to jednak nastąpiło musieliśmy sforsować dość rozległe wiatrołomy, który mocno zniekształciły pierwotny wygląd szlaku.
Wieczorem, po zakupach w Liptowskim Mikulaszu, czekała na nas perspektywa grillowania i, jak się potem okazało, śpiewów przy akompaniamencie gitary 🙂
W niedzielę zdecydowaliśmy wspólnie, że zmienimy plan i pójdziemy na pobliski Salatin. Trasa, niespełna pięciogodzinna, wydawała się realna do zrealizowania. Padać miało zacząć po czternastej. Podjechaliśmy więc do miejscowości Liptovska Luzna i stamtąd czerwonym szlakiem ruszyliśmy w górę. Mimo, iż na początku warunki atmosferyczne można było nazwać korzystnymi, to ostatecznie z powodu opadów deszczu, nie wszyscy zdecydowali się na zdobywanie wierzchołka.

Robal
.

Ekipa na szczycie Dumbiera

Ekipa na szczycie Dumbiera

Ten wpis został opublikowany w kategorii kronika - 2015. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.