Jaskinia Piętrowa Szczelina, Jaskinia Brzozowa (Jura Krakowsko-Częstochowska) – wycieczka krajoznawcza dla młodzieży – 19 października 2019 r.

Zbiórką przed godziną 8.00 rozpoczęła się nasza dzisiejsza, kolejna wyprawa na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Tym razem naszym celem był świat, którego nie widać poruszając się szlakami turystycznymi tego zakątka Polski.
Jednak po kolei. Na zbiórce tego dnia stawiło się dziesięcioro uczestników i ja. Warunki podróży były komfortowe, miejsca w busie było aż nadto. Po kilkudziesięciu minutach jazdy, dotarliśmy do parkingu nieopodal ruin zamku w Mirowie, gdzie spotkaliśmy się ze znanym wszystkim Diablakom, może z nieco innej działalności, instruktorem – Grzegorzem Kuśpielem. Przedstawił nam plan działania na dzisiejszy dzień i ruszyliśmy busem w dalszą podróż.
Po przejechaniu ok. 1,5 km wysiedliśmy na niewielkim leśnym parkingu. Tutaj nasz dzisiejszy instruktor opowiedział i zademonstrował nam kompletny ubiór grotołaza oraz specjalistyczne wyposażenie z jakim eksploruje się jaskinie techniczne. Pokaz i opowiadanie zrobiło na zebranych ogromne wrażenie. Następnie krótkim spacerkiem przez las dotarliśmy pod wejście do Jaskini Piętrowa Szczelina. To przykład jaskini trudnej technicznie, więc podzieleni na mniejsze grupki, pod opieką naszego instruktora weszliśmy tylko do pierwszej komory. Tutaj czekała na nas niespodzianka w postaci pojedynczego osobnika podkowca małego zwisającego na ścianie jaskini. W jaskini spędziliśmy kilkadziesiąt minut. Wysłuchaliśmy ciekawostek związanych z tą jaskinią, rzuciliśmy okiem, na partie wstępne i wyszliśmy na powierzchnię.
Kilkadziesiąt metrów poniżej wejścia do Piętrowej Szczeliny znajdował się otwór Jaskini Kamiennego Gradu. Kiedy podeszliśmy do niego spotkała nas niespodzianka. Otwór tej jaskini został „zastukany”, a przez deski broniące dostępu do środka widać było grad kamieni. Jak dowiedzieliśmy się od naszego instruktora, wejście do jaskini zostało samoistnie zasypane. Nie pozostało nam nic innego jak tylko wrócić do czekającego na nas busa.
Następnie udaliśmy się busem w kilkunastokilometrową podróż w okolice miejscowości Ludwinów. Naszym celem była Jaskinia Brzozowa. Jedna z największych jaskiń na Jurze i zarazem jedno z największych odkryć ostatnich lat. Obszerna pozioma jaskinia z bogatą miejscami szatą naciekową. Pod otwór wejściowy musieliśmy dostać się wchodząc ze sprzętem na niewielkie wzniesienie, na wysokość 400 m n.p.m. Nieopodal otworu wejściowego czekał na nas nasz drugi dzisiejszy instruktor – Pan Krzysztof. Rozpoczęliśmy eksplorację tej jaskini od przejścia jednego z dwóch ciasnawych ciągów do Pierwszej Sali. Tutaj Pan Grzegorz i Pan Krzysztof opowiedzieli nam historię odkrycia tej jaskini, o bogatej znajdującej się tutaj szacie naciekowej oraz o samej jaskini. Następnie rozpoczęli fascynująco eksplorację licznych korytarzy i sal znajdujących się pod ziemią. Podziwialiśmy liczne stalaktyty, stalagmity, nacieki oraz draperie. Spotkaliśmy także śpiącego w jaskini przedstawiciela z gatunku podkowca dużego. Wielokrotnie przeciskaliśmy się ciasnymi korytarzami, by za chwilę stojąc podziwiać piękno kolejnych sal. Nawet nie wiadomo kiedy upłynęło nam we wnętrzu tej jaskini blisko 1,5 godziny.
Po wyjściu na powierzchnię, długo nie mogliśmy uwierzyć w to, że pod naszymi stopami znajduję się tak piękna i niedostępna dla masowego ruchu turystycznego jaskinia. Po krótkiej przerwie na posiłek i napoje serwowane prosto z naszych plecaków zeszliśmy do czekającego na nas w dolinie busa.
Podjechaliśmy kilkanaście kilometrów, by zatrzymać się w okolicach ruin zamku w Mirowie. Korzystając z pięknej pogody dokonaliśmy trawersu dookoła ruin zamkowych i okolicznych ostańców skalnych, przeciskając się w naszych „czystych i pachnących” jaskinią ubraniach pomiędzy licznie przybyłymi do tego miejsca ludźmi :).
Busem dotarliśmy pod szkołę, na krótko przed godziną 16.00 i oficjalnie zakończyliśmy wyprawę.
Dziękuję Grzegorzowi oraz Krzysztofowi za profesjonalną opiekę, instruktaż i prowadzenie. Dziękuję wszystkim, których poznałem i spotkałem przy „dziurze” za fantastyczną atmosferę, ciepłe przyjęcie, za to, że byli skłonni dzielić się tym co mieli. Dziękuję uczestnikom, za to, że chciało im się wybrać w tę podziemną podróż i za to, że dzielnie dali radę.

Norbert Owczarek
.

dzisiaj zwiedzaliśmy świat, którego nie widać z powierzchni Ziemi

Ten wpis został opublikowany w kategorii kronika - 2019, SK PTT "Diablaki" przy SP18 w Dąbrowie Górniczej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.