Drugi dzień naszej wyprawy w Beskid Sądecki i Gorce rozpoczynamy przed hotelem Trzy Korony w Krościenku nad Dunajcem, skąd wyruszamy tym razem w Pasmo Lubania w Gorcach. Po zebraniu uczestników wycieczki ruszamy czerwonym szlakiem, który dziś zaprowadzi nas na szczyt Lubania (1211 m n.p.m.). Warto również wspomnieć, że będziemy poruszać się odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego, a dalsza część naszej trasy, od Lubania do Przełęczy Snozka, prowadzić będzie szlakiem niebieskim. Ale po kolei…
Po szybkim wkroczeniu na szlak i pokonaniu asfaltowego odcinka rozpoczynamy żmudne podejście, które szybko sprawia, że z naszych oczu znika senność. Świecące słońce i bezchmurne niebo zachęcają do wypatrywania coraz piękniejszych widoków. Mijając ostatnie zabudowania, zaczyna odsłaniać się panorama Beskidu Sądeckiego oraz szczytów, po których wędrowaliśmy dzień wcześniej. W kierunku Szczawnicy łatwo dostrzec można Bereśnik, Bryjarkę i Jarmutę. Co łączy te trzy szczyty? Pieniny kojarzą się przede wszystkim z wapiennymi turniami, jednak występują tu również skały pochodzenia wulkanicznego – andezyty. W przypadku Bereśnika sam szczyt nie jest górą wulkaniczną, jednak w jego rejonie występują skały związane z pienińskim wulkanizmem. Na jego stokach znajduje się Schronisko PTTK pod Bereśnikiem.
Podążając dalej, docieramy do Marszałka (829 m), a następnie do wiaty pod Kotelnicą, gdzie robimy pierwszy dłuższy postój. To również doskonały moment na sprawdzenie wiedzy kursantów. Kasia przepytuje z panoramy i informacji zdobytych poprzedniego dnia, a oni po raz kolejny pokazują, że wzajemna pomoc i współpraca w grupie stoją na wysokim poziomie.
Po odpoczynku ruszamy dalej. Wysoki las bukowo-świerkowy chroni nas przed słońcem, a droga coraz bardziej pnie się ku górze. Idziemy zasłuchani w opowieści Kasi z botaniki i historii, wymieniając się również doświadczeniami dotyczącymi aplikacji do rozpoznawania roślin i górskich szczytów. Po chwili docieramy na polanę pod Lubaniem.
Stąd już tylko kilka minut dzieli nas od Studenckiej Bazy Namiotowej Lubań im. Tadeusza Majewskiego, gdzie poznajemy historię dawnych schronisk na Lubaniu, historię Samorodów, wydarzenia związane z II wojną światową oraz miejscowe legendy.
Po odpoczynku w bazie i wypiciu kawy, a także po przyniesieniu wody ze źródełka do wiaty, udajemy się na wieżę widokową – kulminacyjny punkt dzisiejszej wycieczki. Obecna wieża została oddana do użytku w 2015 roku. Ma blisko 30 metrów wysokości i powstała w miejscu dawnej drewnianej konstrukcji, dzięki czemu ponownie można podziwiać jedną z najpiękniejszych panoram w polskich górach.
Przy tak dobrej widoczności, jaka towarzyszyła nam tego dnia, z tarasu widokowego mogliśmy bez trudu rozpoznać większość otaczających pasm. Na południu dominowały Tatry z Gerlachem, Łomnicą i Lodowym Szczytem. Tuż przed nimi rozciągały się Pieniny z Trzema Koronami, Sokolicą oraz Wysoką. Doskonale prezentował się również Beskid Sądecki z Radziejową, który zdobywaliśmy dzień wcześniej. Na zachodzie wyróżniały się Beskid Wyspowy z Mogielicą, Beskid Makowski, Beskid Żywiecki z Babią . Tuż obok nas rozciągały się oczywiście Gorce z Turbaczem.
Po raz kolejny mogliśmy spróbować swoich sił w rozpoznawaniu panoramy. Dla naszych kursantów był to kolejny sprawdzian wiedzy terenowej, a Kasia – jak zawsze – czuwała nad poprawnością odpowiedzi. Nie mogło też zabraknąć poszukiwań naszego wyjazdowego „wieloryba” i „pryszcza”. Pobyt na Lubaniu zwieńczyliśmy tradycyjnym wspólnym zdjęciem grupowym.
Kolejnym etapem naszej niedzielnej wędrówki jest zejście niebieskim szlakiem w kierunku Wdżaru. Sam szczyt omijamy i kierujemy się do Przełęczy Snozka. Po wyjściu z lasu ponownie otwierają się przed nami widoki na Małe Pieniny oraz Tatry. Po przeciwnej stronie dostrzec można również Durbaszkę wraz z Górskim Ośrodkiem Szkolno‑Wypoczynkowym „Pod Durbaszką”.
Schodzimy dalej w kierunku karczmy na Wdżarze, skąd ruszamy do ostatniego punktu naszej wycieczki – Przełęczy Snozka. Chętnych do obejrzenia śladów dawnego wulkanizmu Kasia zaprasza jeszcze do nieczynnego kamieniołomu andezytu na południowym stoku góry Wdżar.
Po tych wszystkich wspólnie spędzonych godzinach wsiadamy do czekającego na nas busa i ruszamy w drogę powrotną do Bielska-Białej.
Były to dwa niezwykłe dni spędzone w pięknym rejonie Beskidu Sądeckiego i Gorców. Dwa dni bogate w wiedzę, pod opieką przewodniczki Katarzyny Halamy, której serdecznie dziękujemy za poświęcony nam czas oraz ogrom przekazanej wiedzy. Tego nie da się opisać – tego po prostu trzeba posłuchać. My, jako Towarzystwo, już dziś polecamy się na przyszłość, a tych, którzy jeszcze nie byli na naszych wycieczkach, serdecznie zapraszamy. Do zobaczenia na szlaku! Z górskim pozdrowieniem – cześć!
Łukasz Gierczyk











