„Wysokie Taury – Królowa Taurów i Wielki Dzwonnik” – prelekcja Łukasza Lasicza – 13 stycznia 2026 r.

Tematem kolejnej prelekcji w klubie Karpatek, która odbyła się w dniu 13 stycznia 2026 r. była wyprawa w Wysokie Taury, najwyższe góry Austrii, będące częścią Alp. Jej uczestnik Łukasz Lasicz w czteroosobowym gronie w czerwcu 2022 r. zdobył szczyt Grosser Hafner (3076 m n.p.m.). Uczestnicy wyprawy rozpoczęli swą wędrówkę od zapory Kölnbrein – najwyższej tamy w Austrii, która została utworzona na rzece Malta. Droga na wierzchołek liczyła około 8 km, przewyższenie zaś 1200 metrów. Po drodze znajdowało się górskie schronisko o znajomo brzmiącej nazwie Kattowitzer Hütte. Było ono wprawdzie nieczynne, oferowało jednak nocleg w dość skromnych warunkach, w tzw. Winterraumie. Ze szczytu roztaczała się przepiękna panorama na okolicę a uczestnicy mieli okazję zrobić sobie zdjęcie na tle kilkumetrowego krzyża, jaki znajdował się na wierzchołku. Największą jednak ciekawostką oprócz widoku były podszczytowe ostre igły skalne, które pionowo tkwiły w kamienistym gruncie. Nieoczekiwanym elementem były też metalowe, bądź drewniane bramki, które stanowiły alpejskie zapory dla zwierząt. W końcowym etapie wędrówki nastąpiło zdecydowane załamanie pogody, które sprawiło, że grupa była zmuszona wrócić do pozostawionych koło tamy samochodów.
Kolejna wyprawa, jaką Łukasz Lasicz zrealizował, tym razem w ośmioosobowym gronie, odbyła się w sierpniu 2025 roku. Grossglockner, czyli Wielki Dzwonnik (3798 m n.p.m.) to kultowe miejsce i najwyższy szczyt Wysokich Taurów oraz całej Austrii i ten właśnie szczyt był celem wycieczki. Uczestnicy zamieszkali w Kalms am Grossglockner w pensjonacie „Haus Ursula”. Aby zaaklimatyzować się zdecydowali zdobyć szczyt Böses Weibl (3119 m n.p.m.), co w tłumaczeniu znaczy „Zła kobieta”. Ze szczytu podziwiali, m.in. lodowiec Pasterze. W kolejnym dniu aklimatyzacji został zdobyty szczyt Rotenkogel – słynny z najrozleglejszej panoramy we Wschodnim Tyrolu. Kolejny dzień przyniósł decyzję wyruszenia na podbój Wielkiego Dzwonnika. Pierwszy etap polegał na dotarciu na nocleg do schroniska Stüdlhütte. Nazajutrz, dobrze przygotowani i wyposażeni wyruszyli na szlak. Po drodze jeszcze jedno schronisko i zaczęło się końcowe podchodzenie a wraz z nim pojawił się dojmujący chłód. Po przejściu stromych podszczytowych skał, szczyt został zdobyty, czemu towarzyszyło niemałe wzruszenie. Dodatkowym efektem „specjalnym” było widmo Brockenu. Grupa wspinaczy miała wiele szczęścia, albowiem dopiero w drodze powrotnej nastąpiło totalne załamanie pogody.
Ostatni dzień pobytu uczestnicy wyprawy przeznaczyli na dotarcie do punktu widokowego Grei Bühel (2247 m n.p.m.), z którego jeszcze raz mogli oglądać Grossa i inne przepiękne alpejskie szczyty.
Na zakończenie prelekcji Łukasz podzielił się z zebranymi swoimi planami kolejnych eksploracji alpejskich szczytów. Życzymy pomyślnej ich realizacji!

Teresa Kubik

zaczynamy przygodę z Wysokimi Taurami

Ten wpis został opublikowany w kategorii kronika - 2026. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.