Kolejna ekipa absolwentów po maturach odwiedziła ściankę wspinaczkową w Czechach.
Dodatkowo Paulina przesłała opinię dotyczącą obiektu w ramach cyklu „Gdzie warto łoić?”
„Na wejściu Hangar robi duże wrażenie, myślę że pod względem wizualnym zostanie doceniony przez każdego wspinacza. Niestety na jednej ścianie są przeważnie nakręcone po jednej lub dwie drogi, co ma swoje wady i zalety. Z jednej strony nie trzeba czekać w kolejce do wstawki, ale z drugiej różnych dróg wcale nie jest tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Porównując do Baldpolu w Bielsku-Białej, myślę, że w Hangarze dróg jest łącznie około dwa razy więcej.
Zdecydowaną zaletą jest jednak styl, w jakim drogi są nakręcone; nie są tak siłowe, jak na Baldpolu, bardzo często są czysto techniczne. Pełno jest krawądek, balansowania, podhaczania piętek czy palców. Właśnie dlatego szczególnie polecamy tą ściankę osobom, które chcą rozszerzyć swój repertuar technik wspinaczkowych, ale oczywiście i tym, którzy szukają nowego doświadczenia.
Hangar oferuje świetne drogi, ale również posiada infrastrukturę dla najmłodszych, dlatego można nawet przyjechać z młodszym rodzeństwem.”
SK

na ściance









